> To pan jest wszechwidzacy, niech pan sobie sam odpowie na to pytanie. ja > pracuje i zadnej odprawy nie biore, a mimo to przyssal sie pan rowniez do > mnie i mnie podobnych gornikow. I o to mam do pana pretensje, panie poCROMco > gornikow.
A czy Pana praca jest potrzebna? Wiem ze to trudne pytanie, ale czy ona ma prawo istniec? Mozna przerozne teorie ekonomiczne, filozoficzne przedstawac na obnbrone tego. ale jesli ja moge sobie z Ukrainy sprowadzic tanszy (gorszy jakosciowo tez to prawda) wegiel - to po co mi pana miejsce pracy? Dlaczego Anglia mogla zlikwidowac gornictwoi zyje - a my musimy urtzymywac cale te branze. Ja sie czepilenm do Pana, bo Pan usilnie borni gornictwo przez solidaryzm zawodowy - pewnie ze bym to robil na pana miejscu jakby mi ktos zarzucal, ze jestem zlodziejejm. ale prosze mi odpowiedziec: Czy w ogole nie mam racji? --- http://www.zus.cc.pl tego potrzebujesz ! ---
