Od: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]> > Widzi pan ja historie pieniadza znam i jak sie okazuje pan tez:-)) ale tu > mowimy o obecnym pieniadzu a nie o tym- jak zaczal w obiegu funkcjonowac > pieniadz papierowy w postaci tzw noty promisowej zlotniczej. > Dzis pan poprostu nie moze tego zrobic.
Nie mozna tego zrobic gdyz taki uczciwy pieniadz zaczal by wygrywac ze oszukanymi pieniedzmi dodrukowanymi przez rzad bez pokrycia. To spowodowalo by trudnosci w uplasowaniu na rynku nowych partii papierków czyli dochody ze zlodziejstwa rzadu gwaltownie by spadly. Spadla by jednak przede wszystkim wartosc pieniadza rzadowego a to oznaczalo by spadek zarobkow wszystkich urzednikow, spadek wartosci wszystkich podatkow, czyli wplywow do budzetu. Nie po to rzady wprowadzily zasade ze moga sobie dodrukowywac dowolna ilosc banknotow okradając obywateli do woli, aby teraz stworzyc obywatelom możliwość uchronienia sie przed tym rabunkiem. > >Ale np. duze spolki w Polsce puszczaja obligacje, > >ktorymi spekulanci (np. ja) z calej Polski potem handluja > >na gieldzie. Ich wartość idzie pewnie w setki miliardów > >zlotych. > > Czy zna pan procedure "puszczania" akcji tych firm, czyli poprostu > sprzedazy czesci wlasnosci tych firm na akcji publicznej???? Jest to cala > procedura i prowadzona pod nadzorem uprawionych urzedow panstwowych > nadajacych sankcje takiemu processowi. Tak jak pisalem wczesniej: wszelkie papiery tworzone nie przez rzad, a więc akcje czy obligacje firm prywatnych sa konkurencja dla pieniadza rzadowego. Dlatego rzady staraja sie maksymalnie utrudnic ich powstawanie. Calkowicie jednak nie moga zablokowac tworzenia pieniadza prywatnego, bo to jest naturalne zjawisko na rynku. Nawet w najczarniejszych czasach komunizmu ludzie sprzedawali zaufanym osobom na kredyt, a kazdy kredyt to jest kreacja pieniądza. > Co prawda nie slyszalem żeby ktoś placil > >takimi obligacjami za towar czy usluge, ale to nie dlatego > >ze nie wolno, tylko dlatego że to się nie opłaca. > > Bo widzi pan akcja nie jest medium wymiany i nie spelnia funkcji > pieniadza... Oczywiscie pan moze komus za cos odstapic swoje akcje w ramach > zalaty- ale bedzie to barter, a nie operacja zaplaty pienieznej.... Ta granica między barterem a wymiana przy pomocy pieniadza jest plynna. Przeciez dawniej pieniadz zloty mial dokladnie taka wartosc jaka mial metal z ktorego ten pieniądz byl zrobiony. Czyli wszystkie transakcje sprzedazy towarow na pieniadze mozna traktowac jako barterowe, po prostu jako wymiane towaru na inny towar jakim jest zloto. > >Sprzedawcy towarow i uslug sa przyzwyczajeni > > sa zmuszeni panie Januszu sa zmuszeni...nie maja innego wyjscia te > instytucje maja monopol na druk i emisje pieniadza........kazada proba > pomocy im jest uznana za konkurncje i nazywana falszerstwem:-))) > uzywac Tak to prawda, że oficjalnie kreacja pieniadza jest zabroniona. Muszą być jednak w tym generalnym zakazie pewne furtki bo bez nich spoleczenstwo nie moze funkcjonowac. Takimi furtkami jest mozliwosc wypuszczania prywatnego pieniadza ale ograniczonej skali: w postaci weksli, akcji czy obligacji. > >Oczywiście że ja nie moge puscic pieniadza na imie banku, > >panstwa, gminy czy innej osoby bez jej zgody czyli koncesji. > > Pan nie moze puscic zadnego PINIADZA- bo wg obecnych praw jest > to..zbrodnia!!! Zgadza sie ze w Polsce istnieje prawny zakaz emisji pieniędzy. Jednak definicje prawne różnią się znacznie od definicji ekonomicznych. Według prawa weksle, akcje czy obligacje nie są pieniędzmi i dlatego nie prawnego zakazu ich tworzenia, a w rzeczywistości ekonomicznej papierami tymi można się posługiwać jako środkami płatniczymi czyli według definicji ekonomicznej jest to rodzaj pieniadza. > Moze pan natomiast puscic bony towarowe, ktore w obiegu moga pelnic funkcje > pieniadza , ale nie pieniadze. Mogę nie tylko puścić bony towarowe ale także bony nominowane w pieniadzu rzadowym (poprawna nazwa takich bonów to weksle jesli sa nieoprocentowane, a obligacje jesli sa oprocentowane). > Niech pan poczyta klauzule na bilecie platniczym..... pisze tam taka > klauzula...sa prwnym srodkiem platniczym...po angielsku is a legall > tender.... to panu wyjasnia wszystko. Oczywiscie ze pieniadze rzadowe sa legalnym srodkiem platniczym. Nie oznacza to wcale ze pieniadze prywatne sa nielegalne. > Zatem niech pan nie wprowadza rodziny w blad i przestanie uzywac slowo- > jako pieniadz, bo konfuduje pan ich logike z dalekosieznym skutkiem. Jak sobie pozyczamy pieniadze w rodzinie to przeciez sie nawet nad tym nie zastanawiamy ze jest to zjawisko kreacji pieniadza. Po prostu dla mojego Taty jest naturalne że jak posiada moje slowo ktore dostal w zamian za pieniadz rzadowy, to sobie moze ten pieniadz januszowy w razie potrzeby znowu wymienic na pieniadz rzadowy u siostry, a ta z kolei moze za to moje slowo kupic jakies rzeczy od mojego tescia. Zareczam Panu ze zadna z tych transakcji nie jest dla czlonkow mojej rodziny niezrozumiala, niezgodna z logika, czy zasadami uczciwej wymiany. Pozdrawiam Janusz Baczyński
