Od: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]> > Greenspan....pan wie co to jest Bank Rezerw Federalnych???? > i kim jest Greenspan???? > Jego wplyw na ustalanie stop procentowych jest taki -jak > wplyw hejnalisty z Mariackiego Kosciola na czas:-))) > Trabi bo i mu za to placa i dali nuty.....
To tym gorzej dla pańskiej tezy że w USA nie ma wolnego rynku. Najpierw Pan stwierdza że w Ameryce gospodarka nie jest wolnorynkowa czyli że jest kierowana przez kogoś, a jak ja podaję przykład człowieka który w USA rzeczywiście podejmuje decyzje w gospodarce na zasadzie dyktatu, to akurat Pan stwierdza że on niczego nie dyktuje. Pan po prostu ma tak wpojoną tezę Marksa i Lenina że wolność to uświadomiona konieczność, że nie jest Pan w stanie nawet dopuścić do świadomości że to bzdura. Wychodząc z tej antylogiki można rzeczywiście dojść do wniosku że w USA nie ma wolności bo tam każdy ma na rynku mnóstwo ofert do wyboru, nie ma konieczności "wybierania" tego co postanowił rząd czyli nie ma konieczności i nie ma świadomości tej konieczności. A oczywiście największa wolność była w komunizmie bo tam nawet w sowieckiej stołówce był wybór: można było obiad zjeść lub nie zjeść. Wolny rynek polega m.in. na tym że jak Pan wchodzi do sklepu to może Pan sobie wybrać towar z górnej lub z dolnej półki. Czy jak Pan czyni ten wybór to stoi za Panem agent z Heritage lub Mount Pelerin i dyktuje Panu który wybór jest właściwy? Czy którykolwiek z Pana znajomych był kiedyś niepokojony przez takiego agenta? Pozdrawiam Janusz Baczyński
