07-01-14, Tomasz Woźniak <[EMAIL PROTECTED]> napisał(a):
Co mi się nie spodobało- brak prowadzenia i niepotrzebne rozliczenia/ zalążki kłótni.
A tam, nie znasz sie ;P Jak juz Teon powiedzial, flame bywa motywujacy ;) Zauwaz, ze spotkania na 'luzie' bez planu (improwizacja) potrafia byc ciekawsze i mniej usypiajace. Kazdy moze sie wypowiedziec i wyrazic swoja opinie - jak nie w sali to w pubie.
Co mi się spodobało- atmosfera. A teraz pytanie- może ktoś (na ochotnika ja) pozbiera chronologicznie zdarzenia i pospisuje na dzienniku szluugowym. Zebrać fajne historie (te smutne i złe też) i walnąć na jakiś dziennik. W ten sposób nie uciekną nam wspomnienia, a każdy będzie mógł doczytać jak to kiedyś ktoś tam coś....
Biurokrata ;) Sa zdjecia i filmy. -- Pawel G.
