Witam

Grrrr..... puuusiek.....

Piotr Buliński napisał(a):
> Nie chcę robić z Ciebie, ani z każdego innego głupca, ale tak napisałeś.
> Zrozumiałem o co Ci chodziło, ale warto się czepiać, bo może ludzie
> zaczną się w końcu normalnie ( czyt. poprawnie ) komunikować ( uczę się
> czepiania od Ike'a i roziego ;-) )

Ale jak dla mnie to ja dobrze napisałem. Teraz zaczniemy rozkład
logiczny zdania i będziemy się czepiać szczególików. Po co? Co nam to
da? Kontekst zdania był jasny, zawiodła stylistyka.

> możliwości przebicia się przez tłum. Dlatego udało Ci się zrozumieć, to
> czego ja sam bym nie zrozumiał bez dodatkowe kontekstu.
> <irony>Gratuluję!!!</irony>

?? Czego, że zrozumiałem ?? bo-  <sarkazm><ironia>jestem za ŧępy aby
zrozumieć, skoro mam problemy z komunikacją.</ironia></sarkazm>.

>> Smutne pusiek jest to, że kolejni prezesi jakich mamy są wybierani
>> zawsze w sytuacji 'bycia pod murem'. W takich okolicznościach nie ma
>> mowy o zwycięstwie/przegraniu.
> 
> AFAIK to prezesem był po kolei teon, casa i teraz ike. Nie rozumiem

Casa był 2 razy preziem jakbyś nie zauważył. 2 kadencja tylko dlatego,
że nikt się nie zgłosił. Jak to ma wyglądać?

> Twojego rozczulania się pokroju stwierdzeń "prezesi jakich mamy są
> wybierani zawsze w sytuacji 'bycia pod murem'". Jacy "prezesi" i jakie
> "zawsze"?! Teon to wszystko zaczął ( podejrzewam, że nie robił tego pod
> przymusem, tym bardziej nie był pod murem. On po prostu chciał ), nie

kuźwa- rozczulam się, czy stwierdzam- prezesi jakich MAMY (nie mieliśmy,
ale byli/są) (casa i ike)- nadużycie słowa zawsze- powinno być 'prawie
zawsze'- sorki- pytanie do czego to ma prowadzić

> wiem jak było z casą, ale ike nie robi tego, bo brakowało kandydata.
> Przecież zgłosił swoją kandydaturę po mnie! Co daje w ostatecznym

No i? Jak to się ma do bycia pod murem? Bo nie czaję? Ike do końca
(nawet na walnym) nie wyglądał na przekonanego o swojej kandydaturze- ty
też na pewnego swojej. Pod murem można rozumieć różnie- niekoniecznie
sytuację braku opcji, ale też sytuację kiedy wybór jest dość trudny i
nieodwracalny, ale konieczny w danej chwili- chyba że znowu nie odzywa
się mój 'problem komunikacyjny' i źle główkuję.

> rozrachunku jednego prezesa, który mógł tak zrobić. A jeden przypadek,
> to nie "zawsze", "wszyscy". Podejdźmy do sprawy SzLUUG z dystansem i bez
> niepotrzebnych dramaturgii, bo więcej będzie w tym  marudzenia, niż pracy.

No dobra- do czego to prowadzi- jaki ma cel to czepianie logiki zdania?
Daj może przykład (pozytywny) z tym marudzeniem i mentalnym biciem piany
i skończ go- oboje wiemy że to niepotrzebne i do niczego nie prowadzi.

> NoComment

Grrr...

PS.
Pusiek- nie rozumiem tej twojej akcji, jak coś źle zrozumiałem, mogłeś
napisać co konkretnie źle zrozumiałem. Jak w zdaniu można dwojako
zrozumieć znaczenie, to patrzysz kontekst wypowiedzi i jasne- zwracasz
uwagę i tyle. Po co to całe bicie i piętrzenie- proszę nie powielaj
naszych złych wzorców, a pokazuj nowe lepsze.

-- 
Pozdrawiam, TomLee
------------------------------------------------------------
GG: 1539526 tlen: [EMAIL PROTECTED] jabber: [EMAIL PROTECTED]
------------------------------------------------------------

Odpowiedź listem elektroniczym