Witam, Dnia 14 lutego 2012 Kamiński Tomasz napisał:
> I ze zdumienia przecieram oczy, > bo widzę, że połączenie tych idei - Wikipedia - zostało straszliwie > wypaczone. Autorzy Wikipedii zachowują się, jak chciwe koncerny biznesu > rozrywkowego. Chciwe rekiny biorą kasę. My wymagamy tylko wspomnienia o źródle i autorach. Dla nas jedynym wynagrodzeniem jest wdziączność czytelników. I czytelnik artykułu ma prawo wiedzieć, że pięknej biografii nie napisał PAP, ani KAI, ani dziennikarz topowego pisma, a paru anonimowych ludzi, siedzących po godzinach w internecie. > Jak można mieć pretensje do kogoś, kto cytuje definicje z > encyklopedii?! Prawo cytatu to nie jest prawo do kopiowania. Tym bardziej że jest to Wikipedia, w której hasła mają prawo być niedoskonałe - tym bardziej warto podawać źródło. Odróżnijmy ponadto cytowanie definicji od cytowania treści całych artykułów. W Encyklopedii PWN notki mają po kilka, kilkanaście zdań. U nas czasami po kilkadziesiąt akapitów, artykuły Wikipedii to czasami jedyne, dostępne publicznie opracowania na jakiś temat. Autorzy udostępniają je dobrowolnie na określonej licencji. Proszą tylko tyle, aby nie robić z nich frajerów i powołać się na ich pracę. Pozdrawiam, Robert -- http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Rdrozd * http://swiatczytnikow.pl :) _______________________________________________ Lista dyskusyjna WikiPL-l [email protected] https://lists.wikimedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l
