Dnia 17-07-2007 o 12:06:56 [grupa.g3] Marcin Sawicz <[EMAIL PROTECTED]> napisał:
> Co do nie wymienienia pól eksploatacji - czy nie jest tak, że jeśli mamy > do czynienia z wydawnictwem wydającym ksiązki papierowe, z innych > zapisów tej umowy zresztą wynika, że chodzi o tę formę publikacji, to > interpretacja będzie zawężona do pola jakim jest publikacja drukiem? Bo > skoro dane wydanictwo nie rozpowszechnia książki w inny sposób Zawsze może zacząć ;) > a wprost nie zaztrzega sobie innych pól eksploatacji to czy nie wydaje > się "zdroworozsądkowo" że umowa dotyczy jedynie tej formy > rozpowszechniania? Mój zdrowy rozsądek podpowiada mi, że jeśli w umowie czegoś nie ma, to nie powinno się brać tego "z powietrza", przez domniemanie itp. Bo domniemywać może każdy inaczej i na swoją korzyść, a jak coś jest jasno napisane, to nikt nie ma wątpliwości [dlatego umowy wszelakie rzadko są jasno napisane ;J]. Jeśli w umowie nie pisze, co wydawca chce robić z dziełem i w jaki sposób nim dysponować, w jakiej formie wydawać itp. to nie powinien mieć w tej kwestii wolnej ręki. Jak autor nie dał mu na piśmie, że wydawca może wydać książkę na CD dołączonym do gazetki "Cyber-babcia", to nie może :P bo naraża się na konflikt z autorem [a nuż autorowi się to nie spodoba i co? :P]. -- SasQ Programowanie gier: http://sasq.programuj.com/ Świadome śnienie: http://ldmasta.w.interia.pl/ _______________________________________________ Cc-pl mailing list [email protected] http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl
