Witam,

> 3. Oczywiście można w ten sposób zamknąć temat. Spróbujmy jednak wyobrazić 
> sobie konkretną sytuację. Choćby serwis poświęcony Ameryce Południowej, 
> którego twórca utrzymuje się z reklam biur podróży.

Od prawie 10 lat współpracuję z właścicielem serwisu poświęconego Azji - 
moim zdaniem bezkonkurencyjnego lidera w tej tematyce.

Swoje podróże finansuje on z dochodów z pracy twórczej nie związanej z 
serwisem, reklamy pokrywają koszty samego serwisu, mimo iż ich liczbę i 
formę utrzymuje on w takich ramach, że - przynajmniej w moim odczuciu - 
nie tylko nie przeszkadzają w korzystaniu z serwisu, ale wręcz 
merytorycznie go wzbogacają.

> Ale z drugiej strony chyba zależy nam, żeby potencjalni odbiorcy mieli 
> możliwie szeroki dostęp do najwyższej jakości treści

W tym przypadku (wszelkie informacje o Azji od Chin do Iranu) udaje się 
utrzymać najwyższą dostępną po polsku jakość bez utrudniania lub 
uprzykrzania odbiorcom dostępu i bez osobistego zysku materialnego. Po 
prostu osobista pasja nie wymaga wsparcia kasą, doświadczenie historii 
kultury dowodzi wręcz, że kasa przeszkadza. Kto malował lepsze obrazy: 
akademicy czy Van Gogh i Gaugain?

Pozdrawiam

Władek
_______________________________________________
Cc-pl mailing list
[email protected]
http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl

Odpowiedź listem elektroniczym