Hello! > Mógłbyś napisać od razu w pierwszym akapicie, że to tylko zmiana > adresu, a nie likwidacja, bo w ten sposób pewnie wywołałeś u niejednego > Debianowca palpitacje serca.
Gra slow oraz zamiar wywolania u czytajacego w pierwszej chwili szoku i niedowierzania wlasnym oczom, a w drugiej - radosci byl jak najbardziej zamierzony ;-) Oczywiscie nie chcialem, zeby ktos z tego powodu dostal uszczerbku na zdrowiu i ubolewam, jesli tak sie stalo. Chcialem tylko, zeby nowy adres strony od poczatku mocno zaistnial w swiadomosci :-) Pozdrawiam PT

