Witajcie, > nie wiem, czy jest cos latwiej aupgrade'owalnego od debiana...
jest :] redhat podobnie :] na razie trzymam sie twardo debiana, ale poki co wyglada na to ze nie potrwa to bardzo dlugo :( irytuje mnie momentami [na desktop of course!]. > zreszta, jezeli uzytkownicy dzialaja spod okienek, to tak naprawde wybor > systemu to tlyko pytanie co wolisz zainstalowac i czym wolisz administrowac NTG :-] > tak jak już tu ktoś wspomniał - "Trzeba pracować, a nie się bawić w > szukanie!" Jednak te szukania wiele uczy :) Oecnie mama zainstalowango ano to prawda :-) uczy uczy :-) jednak "podstawe systemowa" chcialbym miec stabilna. reszte to juz voulais vous :] [co kto chce] -- Pozdrawiam, Marcin.

