Boguś Jackowski był łaskaw wymienić me nazwisko w tytule wiadomości: "Re:
fonty z gust.org -- wi/ecej prawdy (m.in. o Twardochu)", a następnie (jako
żywo inkarnacja zasady "uderz w stół") napisał był:
> Zdecydowanie do przekodowywania NIE NALEŻY posługiwać się
> programami okiennymi (typu ŁysyŁyk, czy jakoś tak) -- przy
> takich zabawach zbyt łatwo o pomyłkę.
Oj, zdecydowanie nie należy, nie należy! Problem polega na tym, że ta
operacja wymaga aż dwunastu* kliknięć myszą. Wiadomo: prawą ręką klikam, w
lewej ręcę trzymam kubek z gorącą kawą... Łatwo o tragedię, szczególnie jak
się nie ma na sobie gumowych spodni typu "rybaczki".
> W razie silnej potrzeby posługujemy się (u nas w firmie)
> przekodownikiem własnej roboty, wykorzystującym
> (G)AWK i narządko zwane t1utils -- assembler
> i disassembler fontów Type 1. Możemy podesłać pod wskazany adres.
Dodam jeszcze, że t1utils aktualizowane są dość regularnie pod:
http://www.lcdf.org/~eddietwo/type/
gdzie od niedawna można znaleźć linka do bardzo pięknie skompilowanej
najnowszej wersji windowsowej (z sourceforge).
Dodam także, że ręczne przekodowanie tych fontów nie powinno być trudne --
przy użyciu t1disasm. Po prostu w sekcji encoding trzeba zmienić kolejność
wpisów (można to zrobić sprytnym sortowaniem). Wypadało by też analogicznie
posortować wpisy charmetrics w pliku AFM.
> 2. Komentując układ QX Adaś Twardoch był łaskaw
> ,,posłużyć się statystyką''.
(...)
> Jako żywo, ani słowa o ,,niemal identyczności'' z CP1250.
Nie ma słowa w notce dołączonej do fontów, dlatego Janusz Nowacki zaskoczył
mnie swym twierdzeniem wygłoszonym na liście: "Wspomniane fonty sa kodowane
wg. tabeli QX, bardzo zblizonej do cp1250" -- tak dalece, że nie mogłem
powstrzymać się od komentarza. Bardzozbliżenia tabel QX i CP 1250 nie mogłem
byłem dostrzec okiem tzw. gołym (specjalnie zdjąłem okulary), ani też
uzbrojonym. Sięgnąłem więc po narzędzia statystyczne.
> Jak widać, nie ma wyjątków od reguły, że ,,żaden dobry
> uczynek nie pozostanie bezkarny''.
Podobne założenia sprzyjały twórcom układów Mazovia, CSK, DHN, Świerk,
Microvex i paru innym... Mnie jakoś nigdy nie przekonały słuszne argumenty
przemawiające za "mnożeniem standardów" (PL-Euro, QX i inne takie) i zawsze
otwarcie o tym mówiłem.
> (Swoją drogą, jak w statystyce uwzględniać takie pasztety
> jak znaki Tcedilla i tcedilla, wszechobecne w
> przenajrozmaitszych encodingach, a nieobecne w żadnym
> z języków świata?)
Posługując się zasadą, że kształt glifu ślepo wywodzimy z nazwy
postscriptowej reprezentowanego przezeń znaku, polskie ł trzeba by
przedstawiać jako l z nałożonym ukośnikiem ("ciachem"), nieprawdaż? Zaś
polska kreska nad ć czy ó _zawsze_ musiałaby być identyczna z kreską
stawianą w języku hiszpańskim czy francuskim?
Pod literami s i t stosowanymi w języku rumuńskim spotyka się akcent, który
czasem przypomina kształtem przecinek, czasem zaś uproszczoną cedillę (tj.
formę pośrednią między przecinkiem a cedillą tradycyjną). Cedilla
uproszczona jest stosowana z powodzeniem we Francji (cedille takie
projektuje m.in. Jean-Franc{,}ois Porchez), choć spotyka się z mniejszą
akceptacją np. w Portugalii czy w Ameryce Łacińskiej. W typografii
rumuńskiej nie stosuje się liter s i t opatrzonych cedillą w tradycyjnym
kształcie. I zastosowanie postscriptowej nazwy "tcedilla" było istotnie
niedopatrzeniem ze strony twórców pierwszych stron kodowych. Niedopatrzenie
to zostało jednak skorygowane wiele lat temu i dobrze udokumentowane, i dziś
nie ma powodu, by powielać ten błąd.
Projektowanie znaków odpowiadających regionalnym konwencjom typograficznym
nie sprowadza się do prostego algorytmu "zestaw kompozyty". Typografia
serbska, bułgarska i rumuńska posługuje się różnymi formami glifów
reprezentujących znak b, mimo stosowania jednej nazwy postscriptowej. O
ogromnych różnicach w konwencjach typograficznych stosowanych w różnych
krajach używających znaków kandżi nie wspomnę.
Serdecznie pozdrawiam,
Adam
Ps. Przytoczony przykład pochodzi oczywiście z programu FontLab 3.1: File /
Open / antpr.pfb / Codepages / ISO 8859-2 / File / Save As / Options /
Export Unicode codepage if codepage mode is active / OK / Type 1 binary
(*.pfb) / Save.
;>