Pawel Stolowski wrote:
>

> Może mają zniżki od wydawnictwa na egzemplarze "mniej udane", dzięki
> czemu są konkurencyjni wobec reszty?...

Tak sie sklada ze zamowilem bezposrednio u wydawcy czyli u Heliona.
Gdybym wiedzial ze roznica w cenie bedzie tylko 0,8 zl to kupilbym w
ksiegarni. Doliczajac koszty przesylki +3 zl cena grubo przekracza cene
w ksiegarni. A tam bierzesz co lepszy egzemplarz (lepiej wydrukowany) i
masz pewnosc ze okladka nie jest pognieciona i nie zawiera odcisnietych
pieczatek poczty (porazka).

Przy okazji ksiazka chyba nie widziala korektora. Zdarzaja sie partie,
strona po stronie gdzie w wyrazach brakuje liter badz sa one
przestawione. Jeden (nie czytalem jeszcze calosci) z przykladow
pochodzacy niewatpliwie z "Lalki" Boleslawa Prusa podpisane jest H.
Sienkiewicz.

Ponadto w rozdziale na temat paginacji czytam: nie stosuje sie paginacji
jezeli ilustracja badz tabela zajmuje calosc kolumny (strony). W ksiazke
"Typografia..." akurat znajduje sie ilustracja calostronicowa jednakze
autor nie zrezygnowal z zywej paginy. Osobiscie sam w ten sposob skladam
i nie uwazam to za blad ale czy jest to prawidlowe?

Osobiscie polecam ksiazke Pana Chwalowskiego, mnie bardzo sie przyda.
Zastanawiam sie tylko czy mozna usprawiedliwic bledy w "materii" o
ktorej sie pisze. Jezeli chodzi o mnie to na pewno pozbylem sie
kompleksow jako skladacz.

Pozdrawiam szacowna grupe. Wiem ze watek jest totalnie nie na temat
grupowy ale zachecony reklama Pana Twardocha i pozytywna reakcja grupy
pozwolilem sobie "wrzuci pare kamyczkow".

a.

Odpowiedź listem elektroniczym