Niektorzy do przednich resorow dokladaja po jednym, najdluzszym piorze i to wystarcza (ale przod jest wtedy b.twardy) inni pozostawiaja przednie resory tak jak sa a pomiedzy rame a resor wkladaja sprezyny dobierane doswiadczalnie (wiecej roboty, ale przod zachowuje swoja charakterystyke). Filtr oleju - tez mam klopot, musialem wycinac dziure w sciance pomiedzy komora silnika a kabina i wspawywac laty tak zeby mozna bylo wyjmowac wklad filtra oleju - trudno. Taki UAZik na misku 300D na pewno bedzie mial wieksze klopoty z przodem (zakopaywanie sie przodu) w blocie lub piachu niz UAZik na benzynie. Na szalencze rajdy, moim zdaniem, raczej nie bedzie sie nadawac, ale jako przeprawowka czy turystyczny owszem. Jestem zdania, ze przejechanie UAZikiem benzynowym ze Szczecina do Przemysla i powrot bez awarii silnika to trudne zadanie. Na miska, tymczasem, mozna liczyc (srednio skromnie liczac 600 kkm do wymiany tulei cylindra). Montowanie skrzyni biegow miska do UAZika mija sie z celem, zbyt delikatny mechanizm. Polecam UAzowski zespol skrzyni biegow+redukcja polaczona flansza z silnikiem miska. Tylko wtedy samochod ma bardzo krotka trojke. Trzeba silnik rozkrecic do ok 3.800 obr/min lub wyzej aby wrzucic czwarty bieg (przy predkosci ok 40 km/h). Jazda miskiem 300D z predkoscia 100 km/h nie przedstawia problemow nawet na wolnych mostach (spalanie w trasie do 10 litrow /100km), tylko aby zwrotnice nie mialy luzow i auto dalo utrzymac sie na wlasciwym pasie drogi. Jak masz zamontowana chlodnice? Ale to jest moje zdanie, niech wypowiedza sie inni koledzy. Papka Tadek
> Witam > > Chcialbym zasiegnac Waszych opinii, co szanowne kolezenstwo sadzi o > wkladaniu silnika Mercedesa do UAZ'a. Mam taki przypadek zmoty, gdzie 3 > l. Diesel spowodowal wyprostowanie przednich resorow (za ciezki na to > zawieszenie), dodatkowo - delikatnie mowiac - malo przemyslana zmota > polaczenia skrzyni mercedesa z reduktorem za pomoca czegos w rodzaju > pojedynczego gumowego "sprzegla" nie wrozy zbyt dlugiego jej zycia (cos > na ksztalt gumowego tlumika drgan na wale w np. FSO). Pomijajac > drobiazgi typu "wieczny" filtr oleju (brak mozliwosci wymiany wkladu, > autor nie przewidzial miejsca na jego wyciagniecie :o] ) oraz ogolnie > pewne... hmmm.. "wynalazki", chcialem sie dowiedziec, czy taki uklad ma > jakies szanse egzystencji, zakladajac ze razace niedociagniecia > zostalyby poprawione. Chodzi o to, czy da sie tym jezdzic, jakie ma > osiagi (ze gorsze niz benz. To wiem), czy wystarczy dolozyc pioro do > resorow, aby utrzymaly ten ciezar, etc... Wydaje sie, ze wowczas > samochod bedzie nieco niewywazony (o ile mozna mowic o wywazeniu UAZ'a > :oP ), ze zwiekszonym obciazeniem na przod (ten silnik jednak cholernie > duzo wazy). Czy warto sie w to bawic ? Przerobienie pochlonie jak sadze > troche czasu i pieniedzy... Moze odpuscic .. ? > > -- > Pozdrawia m. > > > > -- Tego nie znajdziesz w zadnym sklepie! [ http://oferty.onet.pl ]
