> > > Inaczej wyglada sprawa gdy organizujemy regularny wyscig, starty
> > > rownolegle, taryfy czasowe etc. Inaczej - gdyz karajac za niedotarcie
w
> > > okreslonym czasie do okreslonego miejsca, powodujemy ze mozliwosc
> > otrzymania
> > > kary jest jedna z motywacji zachowania uczestnika.
> > > Jezeli robimy wyscig na dodatek z karami za przekroczony limit czasu,
to
> > > musimy zapewnic pomoc medyczna !!!.
> >
> >
> > Milo mi ze sie w tym przypadku zgadzamy, w przypadku O-F Trophy jest
> element
> > czasowy.
> >
>
> Czy ktos moze mi pokazac rajd samochodow terenowych na ktorym czas nie ma
> decydujacego znaczenia ?
>
Wbrew temu co twierdzicie, O-R PL - Trophy 4x4 nie było typowa impreza
czasowa. Nieco paradoksalnie to zabrzmi, ale formuła bardzo podobna była do
Pomeranii, Zelaznej, czy Mazurskich Wertepow. Czas byl jedynie wykladnikiem
sprawnosci dzialania zalogi na trasie, a tak udalo sie nam wytyczyc trase,
by byla do przejechania w wyzaczonym czasie. Stad przy pokonaniu calosci
musi byc jakies kryterium oceny. Amok czasowy dal sie zauwazyc jedynie na
starcie i tuz po nim, potem byla ostra walka z trudnosciami terenowymi i
podejrzewam, ze zmeczenie, trudnosci i troska o sprzet nabieraly kluczowego
znaczenia. Powtarzam: czas motywowal do sprawnego dzialania, na trasie,
ktora dalo sie pokonac w wyznaczonym limicie czasowym. Nie bylo natomiast
szybkich krotkich czasowek tak popularnych na Wertepie, Rykowisku itp.
Oczywiscie nie zwalnia to z dbalosci o zabezpieczenie medyczne na trasie.
Pozdrawiam,
Konik