> Czyli panie i panowie drodzy  listowicze.....dywagacje na temat ilosci
> swiatel, linek  i innych ostatnio poruszanych dziwnych spraw uwazam za
> bezsensowne gdyz jak widac mozna trafic na normalnego przedstawiciela
wladzy
> albo normalnego inaczej, a wtedy to....ehhhhh....:-)))
> Olek
>
Calkowicie zgadzam się z przedmówcą ;-))
A poza tym to niektórzy za wiele wymagaja od poczciwej drogówki...
Zatrzymaja takiego a on patrzy na nich spode łba, nie bardzo sie odzywa albo
robi glupie miny...
Jeszcze mi się nie zdarzylo, żeby Pan policjant ogladał mi auto pod katem;..
"Do czego sie przyczepić"
Nie ma ku temu okazji bo to nie do niego nalezy inicjatywa!
Jeśli pozwolicie przejąc inicjatywe Panu władzy, to robicie mu kłopot i nie
dziwcie się, że on własciwie nie bardzo wie co ma zrobic więc próbuje
zbudowac autorytet władzy na pognębieniu obywatela...
Jesli natomiast to Wy macie inicjatywę i budujecie autorytet władzy kierując
rozmowe na odpowiednie tory to... Poza tym bardzo skuteczne jest
współczucie... szczere współczucie dla tak ciężkiej, wymagającej i
stresującej pracy jak właśnie w drogówce...;-)) A jeszcze trzeba ponarzekac
na tych chamskich kierowców, którzy im pyskują... I mandat z głowy, a jeśli
jeszcze w międzyczasie uda się zasugerować im, że masz niewysoki status
majątkowy lub chociaż przejściowe problemy finansowe zdarza sie wytargować
pouczenie i rozstać się w bardzo miłej atmosferze... Acha i jeszcze trzeba
postarać się, żeby Cię zapamietali bo przy następnym spotkaniu jesteśmy juz
starymi znajomymi, a przy (odpukać) kolejnym to już kumple ;-))

globo (comakilkukolegowzdrogowki)

Odpowiedź listem elektroniczym