te Lucek, co niby mialem tam wywalic jak tylko jedna byla moja tzn
zgloszenie Kleszczewskiego a reszta to Twoje badz po niemiecku ????
HEY
N
----- Original Message -----
From: Land Rover Club PL <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Wednesday, March 06, 2002 2:54 PM
Subject: [OFF-ROAD] Odp: [OFF-ROAD] Plomby na ...


> KOSIAK>
>  Norbercie, tu chodzilo tylko o wyciagarki tych co chca z nimi jechac w
> > grupie T. I to co pisalem dotyczylo tylko kontekstu...
>
>
> NORBERT
> wiem i tegoz wlasnie kontekstu sie trzymalem przedstawiajac moje zdanie w
> kwestii wyciagarek w grupie T.
> Sam stwierdziles ze doswiadczenie odgrywa ogromna role... a czy mozna bez
> ryzyka popelnienia bledu zdobywac doswiadczenie w grupie A ???. Nie
> zapominaj ze wszyscy Ci  /a przynajmniej Ci ktorych znam/ ktorzy sa dobrzy
> nie zdobywali doswiadczenia chocby sposobow pracy wyciagarka w grupach A
na
> imprezach !!!. Trudno wymagac od kogos by rzucal sie na gleboka wode tylko
> dlatego ze ma na glowie czepek ale jeszcze nie potrafi plywac.
> Oczywiscie, ponownie pisze - konwencja przyjeta dla jakiejkolwiek imprezy
> jest sprawa organizatora.
> Ja napewno nie zabronie uzywania na pomeranii w grupie T wyciagarek bo
> poniewaz albowiem, gdzies tego nalezy sie nauczyc, ktos moze jechac z malo
> doswiadczonym pilotem bo np pilotem jest okazjonalnie zabrana na impreze
> zona lub dziecko, wreszcie ktos po prostu nie chce jechac w grupie A
> /extrem/ bo nie ma takich ambicji albo wychodzi z zalozenia ze start z
> autami typu - przywolywane auta M Reja P Kowala itp nie pozostawia cienia
> mozliwosci dorownania gdy nie chcemy traktora tylko jednak auto, zatem ani
> obserwacja doswiadczen ani sprzetu przywolanych panow nic uczestnikowi
> takiemu nie da.
> Wrocmy do idei przeprawowki - obojetne jaka twarz offroadu przyjmiemy
> przeprawowka cechuje sie z definicji tym, ze musisz sobie poradzic tym co
> masz. To ma byc cos w formie "treningu - symulacji wyprwy". Kto ma
> wyciagarke radzi sobie z nia, kto nie ma radzi sobie innymi metodami.
> Ktos kto nie ma wyciagarki moze miec tirfora... i co ? Przeciez nie
> wymagajmy by ktos kto ma wyciagarke i wybiera sie na impreze kupowal
tirfora
> bo wyciagarke mu zaplombuja na starcie albo wpakuja na sile do extremow
!!!
>
>
> ......................................
> KOSIAK
> > Norbercie i o to wlasnie przeciez chodzi. Tyle ze przeciez zawsze obok
> jada
> > jeszcze gdzies ci inni. To ze ktos walczy przede wszystkim z terenem a
> przy
> > okazji robi dobry wynik to co w tym zlego? Zmaga sie z terenem, ale
wynik
> > daje mu klasyfikacja.
>
> NORBERT
> No i bardzo dobrze, o tym wlasnie pisalem, zatem nie chodzi tu o to by
> dolozyc komus kto ma duze doswiadczenie i dobrze wyposazony sprzet ale by
> starac sie do niego dorownac, aby podjac probe nalezy miec mozliwosci
> nauczenia sie tego poprzez zdobywanie doswiadczenia w lzejszych warunkach
i
> z mozliwoscia obserwacji skutecznosci tych lepszych. Taka mam ide robiac
> pomeranie i nawet namawiam mniej doswiadczonych, czy nawet bardzo dobrze
> doswiadczonych ale pozbawionych np szper czy nadwymiarowych opon
uczestnikow
> do udzialu w grupie T. Jeszcze raz powtarzam chcac plombowac dla
wyrownania
> szans mozemy doprowadzic do paranoi ktora zmusi niedoswiadczonych ludzi do
> "walki" z zbyt trudnym terenem tylko dlatego ze maja wyciagarke - to z
> jednej strony, z drugiej zas wymusi rownanie do najslabiej wyposazonych
> pojazdow w grupie A bo nie ma mowy o rownosci gdy jeden ma dwie
wyciagarki,
> szpery, silnik 10 l i 500 KW, kola od traktora etc a drugi tylko
standardowy
> samochod z wyciagarka. Ktos powiedzial i to slusznie ze wrzucanie do
jednego
> wora grupy Extrem takich aut i aut tylko z wyciagarka to paranoja. Cos w
tym
> jest. Trzecim rozwiazaniem jawi sie rozbicie klasyfikacji na podgrupy co
juz
> podjezdza absurdem w czasie przeprawowki.
> Powtarzam: tu zmaganie idzie z terenem i swoimi slabosciami, tak ludzkimi
> jak i sprzetowymi a zdobyte doswiadczenie sluzy rozwojowi umiejetnosci i
> sprzetu !!!. Czego mamy sie nauczyc skoro zaplombujemy to i tamto ?
> Jezeli juz konkurowac maja najlepsi z najlepszych to niech powstana
> dodatkowe imprezy typu extrem dla tych z gornej polki umiejetnosci czy
> wyposazenia, gora 10 aut i dobry teren, nawet na czas /wyscig/ jak znajda
> sie chetni... inaczej to faktycznie normalny uczestnik robi tlok dla 3 -4
> zalog. Ale to nie wypali bo... brak tla w postacji tych zalog robiacych
tlum
> zniecheca do udzialu w czyms takim.
> Pisalem tu juz niedawno o pomysle pucharu "wydawnictwa" - to wlasnie
> wwalenie do jednego wora wszystkich i wszystkiego i narzucenie czasowek -
> tak naprawde bez zadnego jasnowidztwa mozna przyjac pierwsza trojke
> zwyciezcow jeszcze przed pucharem.
>
>
> .........................
> KOSIAK
> Na znanej jak mysle sporej grupie ludzi "drodze do Rakowa"
> > na jednej z Pomeranii dygalismy w trzy auta w tempie niezbyt mocnym od
> czasu
> > do czasu zatrzymywani przez przeciwnosci drogi.
>  Nastepnie patrzylismy jak ten sam
> > odcinek pokonywali dunczycy na winchach. Nam na tym samym kawalku zeszlo
z
> > 1,5 godziny, im na wyciagarkach z 15 minut. Oni i my jechalismy w grupie
> T.
>
> NORBERT
> OK - i to prawda tyle ze wczesniej tam gdzie Ty miales dobrze malym i
> krotkim autem i zrobiles swoje w 15 minut oni wielkim i ciezkim autem
wlekli
> sie 1,5 godziny by przejechac, zatem to co pisalem - dobra trasa musi byc
> trudna na roznych odcinkach dla roznych aut. Z Twojego punktu widzenia to
> jaks krzywda, pomysl co mysleli oni gdy poltorej godziny wlekli sie przez
> torfowiska gdy Ty obok lekkim przelatywales gora. Gdybym zamknal im
> wyciagarke to mogli by zjechac z trasy i wrocic do domu. Nie doprowadzajmy
> do tego ze imprezy przeprawowe beda dla lekkich, malych dopakowanych
> wyciagarkami pojazdow, zamykajac udzial komus w grupie T tylko dlatego ze
ma
> wyciagarke na mniej czy bardziej standardowym aucie, a to do tego
> doprowadzi.
>
> KOSIAK
> > Klasyfikacja oczywiscie na tej imprezie byla. Czy mozliwosci w ramach
tej
> > grupy byly wiec choc wzglednie wyrownane?
>
> NORBERT
> Tak, jak wyzej napisalem to kwestia doboru trasy, ale na to, by zrozumiec,
> trzeba by popatrzec nie tylko swoimi oczami i nie tylko za kierownicy
> swojego pojazdu !
> >
> .............................
>
> KOSIAK>
> > Czy warto do tego dazyc? Kazdy ocenia sam, ale patrzac po liczbie nowo
> > zamontowanych wyciagarek odpowiedz rzeczywiscie jest taka jak napisales.
> > Tyle, ze jeszcze raz powtarzam. Jesli masz cos, do czego dazyles to
super.
> > Ale nie idz na latwizne i nie wciskaj sie do klasyfikacji razem z grupa
T.
> > Teraz daz do czegos innego. Dalej, wyzej, podnos poprzeczke...
>
> NORBERT
> Łatwizna ??? a moze po prostu rozsadek i proba zdobycia doswiadczenia ?
> Czepek jak pisalem nie swiadczy o tym ze potrafie plywac. Wyciagarka na
> zwyklym aucie nie jest rownoznaczna z mozliwoscia podjecia proby
dorownania
> do np Moliego.
>
> KOSIAK
> > Dla mnie taki winch w turystyku to wlasnie jakby pewna furtka kosztem
98%
> > pozostalych uczestnikow...
>
>
> NORBERT
> Szukaniem furtek jest oszukiwanie np w postacji omijania terenu bo trudny
i
> to jeszcze np polem uprawnym a nie jazda trudnym terenem z wykorzystaniem
> calych swych umiejetnosci i calego swojego sprzetu.
>
> ...............................
> KOSIAK
> > Masz calkowita racje. Ale z tym plombowaniem wg. mnie nie koniecznie
> wowczas
> > gdy jest klasyfikacja.
>
> NORBERT
> Jezeli klasyfikacje wprowadzamy z klucza TYLKO    po to by uczestnicy ze
> soba konkurowali to masz racje ale racja ta rozciaga sie rowniez na dwa
> wincze czy nadwymiarowe kola etc w grupie extrem
> Jezeli zas klasyfikacja jest po to by ulatwic samoocene umiejetnosci to
> racji nie masz. Ja wole aby w przeprawowce klasyfikacja pomagala w
> samoocenie !
>
> Pozdro
> Norbert
> LRC PL
>
>
>
>

Odpowiedź listem elektroniczym