> > NORBERT > > Sam stwierdziles ze doswiadczenie odgrywa ogromna role... a czy mozna bez > ryzyka popelnienia bledu zdobywac doswiadczenie w grupie A ???. Nie > zapominaj ze wszyscy Ci /a przynajmniej Ci ktorych znam/ ktorzy sa dobrzy > nie zdobywali doswiadczenia chocby sposobow pracy wyciagarka w grupach A na > imprezach !!!.
Ano wlasnie, sam przyznajesz ze nie koniecznie na imprezach, wiec to troche tak brzmi jakby nie bylo tu na to miejsce. Czyli ucz sie gdzie indziej a na imprezach weryfikuj i wykorzystuj wiedze. Ale wydaje mi sie ze w realnej rzeczywistosci to wlasnie imprezy pozwalaja zarowno na weryfikacje jak i rowniez nabywanie nowego doswiadczenia. W rzeczywistosci rzadko kiedy dostajesz cos z czym sie musisz zmierzyc, w dawce takiej jak na imprezie. > Oczywiscie, ponownie pisze - konwencja przyjeta dla jakiejkolwiek imprezy > jest sprawa organizatora. Wrocilismy do punktu wyjscia, to pisalem juz na samym poczatku dyskusji. > Wrocmy do idei przeprawowki - obojetne jaka twarz offroadu przyjmiemy > przeprawowka cechuje sie z definicji tym, ze musisz sobie poradzic tym co > masz. To ma byc cos w formie "treningu - symulacji wyprwy". Kto ma > wyciagarke radzi sobie z nia, kto nie ma radzi sobie innymi metodami. Z tego punktu widzenia oczywiscie masz racje. Niestety wciaz uwazam, ze nie w przypadku gdy maja byc zachowane reguly w miare sprawiedliwej klasyfikacji odnosnie grupy T. >Jeszcze raz powtarzam chcac plombowac dla wyrownania > szans mozemy doprowadzic do paranoi ktora zmusi niedoswiadczonych ludzi do > "walki" z zbyt trudnym terenem tylko dlatego ze maja wyciagarke Takie niebezpieczenstwo owszem istnieje, ale wyciagarki nie zaklada sie chyba do auta tylko dla ozdoby i chyba nikt jej przeciez nie uzywa do tego, zeby lapac sie tasma za smietnik i wciagac na kraweznik... I NIGDZIE NIE MA zreszta na zadnej imprezie obowiazku zaliczania wszystkich prob... >Trzecim rozwiazaniem jawi sie rozbicie klasyfikacji na podgrupy co juz > podjezdza absurdem w czasie przeprawowki. Wcale nie zdziwie sie zbytnio, jesli za jakis rok uklad grup startowych na imprezach zmieni sie lub bedzie sie zmienial. Zycie nie znosi prozni i ono samo narzuca pewne rozwiazania. Dzis wyglada to tak, a za rok moze juz zupelnie inaczej. > NORBERT > OK - i to prawda tyle ze wczesniej tam gdzie Ty miales dobrze malym i > krotkim autem i zrobiles swoje w 15 minut oni wielkim i ciezkim autem [...] Oni tez mieli rozne auta i duze i male podobnie jak my. Disco Szopy nie jest wielkie i ciezkie? Roznica podstawowa byla taka, ze oni mieli jeszcze winche... >zatem to co pisalem - dobra trasa musi byc > trudna na roznych odcinkach dla roznych aut. >Z Twojego punktu widzenia to [....] Chwalebnie... Rzeczywistosc do teorii ma sie bardzo roznie... I bez urazy, poniewaz przywolales w swym mailu w tej kwestii moj jak Ci sie wydaje punkt widzenia, powiem Ci, ze zdaje mi sie ze wiem cos na ten temat, jesli juz na I edycji MW w jednej grupie wygrywa ciezki wojskowy Blazer a w drugiej lekka Asia Rocsta.... > NORBERT > Szukaniem furtek jest oszukiwanie np w postacji omijania terenu bo trudny i > to jeszcze np polem uprawnym a nie jazda trudnym terenem z wykorzystaniem > calych swych umiejetnosci i calego swojego sprzetu. To juz zupelnie inna bajka... Nie z tej opowiesci... > NORBERT > Jezeli klasyfikacje wprowadzamy z klucza TYLKO po to by uczestnicy ze > soba konkurowali to masz racje ale racja ta rozciaga sie rowniez na dwa > wincze czy nadwymiarowe kola etc w grupie extrem Masz racje, tylko moze dlatego nikt na to jeszcze nie zwrocil szczegolnej uwagi, poniewaz nie odgrywa to w grupie E az tak wielkiego znaczenia jak w przypadku wincha w turystyku. > Jezeli zas klasyfikacja jest po to by ulatwic samoocene umiejetnosci to > racji nie masz. Ja wole aby w przeprawowce klasyfikacja pomagala w > samoocenie ! Samoocene kazdy o sobie i tak ma. I to bez jakichkolwiek klasyfikacji... Pozdrawiam Kosiak -- Okresl Swoje potrzeby - my znajdziemy oferte za Ciebie! [ http://oferty.onet.pl ]
