Jade sobie dzisiaj moim potworem i slysze jakies dziwne stuki spod maski. Mysle sobie - o cholera cuś zlego sie dzieje! Staje, patrze a tu wentylator lata na osce, tak ze jesze troche i polamie sobie skrzydla na chlodnicy. Slyszalem, ze trudno jest zdobyc taki wentylator (wiskoza) i ze mozna zrobic o tak ze przerabiaja sie na elektryczny wlaczany w razie potrzeby przez kierowce. Musze przyznac, ze jak jezde od 1,5 roku tym wozem to jeszcze ani razu wskazowka termometra nawet nie zblizyla sie do czwerwonego pola i takie rozwiazanie mogloby sie sprawdzic. Czy ktos ma jakies doswiadczenie w tym wzgledzie? LIS.
-- Określ Swoje potrzeby - my znajdziemy ofertę za Ciebie! [ http://oferty.onet.pl ]
