On Fri, Mar 29, 2002 at 10:15:52PM +0100, Chermol wrote: Nie na latwizne, tylko wiesz jak sie fajnie jedzie przez całe miasto z przeciążoną lawetą ? :-)
Ale juz wiem jak to zrobie ;-) Bo goscie chcąc nie chcąc zrobili mi ten wydech, wiec mam z czym dojechac... ino tłumik musze załozyc;-) > > a mowilem jechac na marsa... ? mowilem.... > to poszedles na latwizne... > > --- > Maciej Chelmicki > http://www.4x4.rally.pl > > > > > On Fri, 29 Mar 2002, Krzysztof Kretkiewicz wrote: > > > > > Gdyby kogos podkusiło zeby robic tłumik w warsztacie na ul. Zawodzie. > > Odradzam. Gosc jest nie poważny, przyjechałem w srode, pytam co i jak, ze > > potrzebuje to , to i to. No dobra, zebym przyjechał z samochodem, wszystko > > zrobią, na popołudniu będzie. Przywiozłem samochod na lawecie w czwartek > > rano, miał na południe zdążyć, oczywiście nie zdążył, dostał termin na > > piątek, oczywiscie w piątek, o 16 okazało się ze jeszcze nawet nie zaczeli. > > Jak powiedziałem ze zabieram samochod to zaraz znalezli czas i zaczeli > > robic... no fakt, o 18 jak przyjechałem tłumik już być. Super założony... > > jak w osobówce... 20 centymetrów nad ziemią. Własciciel przestał być > > uchwytny, pracownicy nikt nic nie wie, im nie powiedzieli jak to ma byc i > > tak dalej i tak dalej i tak dalej. > > > > W związku ze związkiem, strata czasu, pieniędzy i nerwów. > > > > Krecik > > > > ps. szukam dwóch do pomocy we wtorek, ide po zwrot pieniędzy za lawetę :-) > > Najlepiej gdyby byli duźi i w czarnych skórach :-) Łysa głowa to dodatkowy > > plus..... > > > >
