Ojej chopie, czepiasz się... :-)))))) Yonek(2xXJ) ----- Original Message ----- From: "Krzysztof Kretkiewicz" <[EMAIL PROTECTED]> To: <[EMAIL PROTECTED]> Sent: Monday, October 20, 2003 10:16 AM Subject: Re: [OFF-ROAD] Odp: [OFF-ROAD] przestroga przed zakupem
> On Sun, Oct 19, 2003 at 09:01:48PM +0200, egon wrote: > > No dobrze, cieszymy się że masz hydraulika, ale powiedz mi, co to ma do > rzeczy zawartości elektrycznego SuperWincha X9 o którym obecny wątek jest ? > > Twoja wyciągarka tez ma wady :) ale bedziemy o nich rozmawiać w temacie > probelmów z wyciągarkami hydralicznymi :P > > K. > > > Czytam, i nie ma jednak jak hydraulik. O mechanikach nie wspomnę, bo to inna > > kategoria. > > Montowałem swoją długo, motałem instalację (niezależną od wspomagania), > > przerabiałem pompę, ale teraz zapomniałem, że cokolwiek trzeba przy tym > > robić. Działa i już. Do oporu i bez łaski. Ponadto precyzyjna, nie wciąga > > paluchów przy zwijaniu (natychmiastowy stop). Wielce zadowolonym. > > > > Egon LC LJ70`90 Milemarker 10500 > > > > > > Straszne rzeczy w tym linku od Norberta mozna zobaczyc.A z > > > > wlasnego doswiadczenia/uzytkownika zadowolonego od 3 lat/wiem ze > > > > wystarczy kilka godzin samozaparcia i mozna taka wyciagarke > > > > rozebrac,wlasciwie nasmarowac przekladnie,uszczelnic > > > > silnik,zrobic napowietrzanie silnika,ujscie wody z silnika i > > > > bedzie dzialac.warto tez zrobic nowe koncowki kabli.Jedynym > > > > slabym elementem jaki do tej pory wykrylem jest plastikowy > > > > szczotkotrzymacz.Troche sie juz stopil ale dziala.Co bedzie > > > > dalej czas pokaze. > > > > > > > Mam nadzieje ze to co napisalem bedzie prwada... > > > Moja X9 wlasnie godzine temu odmowila wspolpracy, nie zdazyla sie nawet > > > zagotowac ani nic, przy sciaganiu liny nagle stanela i juz przestala sie > > > krecic, ani w jedna ani w druga strone :(( Chlip chlip Prad z przekaznikow > > > idzie, i na koncowkach przy wyciagarce jest, i nie bangla... > > > > > > Ide sciagac i rozbierac, zobaczymy co tam w srodku mieszka... > > > > > > K. > > > >
