Morał? Kara musi być...

Yonek
http://www.republika.pl/ford_explorer

----- Original Message -----
From: "Marcin Gerc" <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Thursday, April 01, 2004 3:05 PM
Subject: RE: [OFF-ROAD] jestem wolnym czlowiekiem


Oto mała przypowiastka:

Dawno, dawno temu remontowałem dla siebie piękny stary samochód - Ford
Taunus 17M z 1966 roku. Wkładałem w niego wszystkie pieniądze, jakie
jako student udało mi się pozyskać.

W tzw. między czasie poznałem dziewczynę z która nawet zamieszkałem w
wynajętym mieszkaniu (Romantica).

I wtedy mój starszy kolega powiedział "no to koniec remontu, będziesz
musiał go sprzedać". Oczywiście zaprzeczałem, oburzałem się i
twierdziłem, że gada bzdury!

Jak można się domyślać, w parę miesięcy później Ford miał nowego
właściciela:(


Jaki z tego morał???
Wole go głośno nie wypowiadać.

Pozdrawiam,
Marcin Gerc

-----Original Message-----
From: Igor Leyko [mailto:[EMAIL PROTECTED]
Sent: Thursday, April 01, 2004 2:42 PM
To: [EMAIL PROTECTED]
Subject: [OFF-ROAD] jestem wolnym czlowiekiem

No prawie....
w kazdym badz razie dzisiaj ostatecznie sprzedalem swoj samochod.
Po 6 latach pozegnalem sie z Jeepem Wranglerem.
Koszt posiadania samochodu terenowego okazal sie jednak zabojczy.
Zwlaszcza takiego ktory pali kilkanascie litrow benzyny.

Poniewaz ostatnio rozpoczalem tez dodatkowe studia i moj czas
wolny ulegl wyraznemu skroceniu posiadanie takiego auta przestalo miec
sens.

Wiem, ze wiekszosc wyjezdza dzis na Mazurskie, ale jesli ktos ma ochote
opic moj smutek dzisiaj w Barylce, to ja stawiam.

Igor

PS. Ale jesli kto wiec cos o fajnym autku szosowo-terenowym, to
prosze o informacje. Ale musi byc takie, aby kobieta (moja zona)
sie nie musiala wstydzic jadac nim do pracy. ;-)




Odpowiedź listem elektroniczym