Ale Kesalowy Jeep to była wyjątkowo udana sztuka ;)))))) , nawet wody się
nie bał
U mnie za to miałeś odwrotną sytuacje - Gelenda wody bała się jak kot .
Ale nie mogę narzekać bo wcale słaba nie była . I problemów z nią na gazie
większych nie miałem ( no może poza oberwaną membraną w reduktorze po paru
skokach ) .
Jednak prawda jest taka że w ciężki teren to jednak tylko rechot choćby z
tego powodu że jak paliwka zabraknie to ON łatwo się tankuje w głuszy a LPG
nijak z baniaka nie nalejesz ;)))))

Bikl (MB G300TD & STAR 660 & inne)


----- Original Message -----
From: "sebastian" <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[email protected]>
Sent: Thursday, January 06, 2005 1:44 PM
Subject: [OFF-ROAD] gaz


>
> uch! ale mnie napadliscie przekonywac! :))
> zartowalem tylko , nie mam zamiaru zamieniac dizla na gass... 2L-T w
> tojocie nierychliwy, ale sprawiedliwy ;)
>
> a powaznie - jezdzilem kiedys na gazie dosc sporo, ale... polonezem
> (prosze wybaczyc) - i wszystko bylo o dziwo w jak najlepszym porzadku -
> zatem doswiadczen zlych nie mam. Fakt, ze instalka gazowa, zwlaszcza do
> duzych silnikow zle dopasowana - moze kaprysic i ogolnie komplikuje
> stopien skomplikowania pojazdu :o)
> a z tymi trudnosciami z podjechaniem pod przeszkode na gazie w jeepie (a
> bez trudnosci na benzynie) to tez widzialem na wlasne oczy, hehe... no
> nie - Kesal? ;-P
>
> pazdrawljaju
>


== Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]>              ==

== Problemy? Admin:   <mailto:[EMAIL PROTECTED]>                    ==

== Archiwum listy:    <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/>  ==


Odpowiedź listem elektroniczym