On Thu, May 13, 2010 at 18:35:21 +0200, Jacek Konieczny wrote: >> ...najpierw wprowadzili zależność od katalogów (zajebisty feature, >> dzięki temu wiem, jakie rzeczy mnie nie interesują). > > Bez tego w systemie plików pojawiały się katalogi z uprawnieniami > z kosmosu (bo niby skąd miałyby się brać poprawne) ??? to raz mogło > sprawiać, że zawartość katalogu (dostarczona przez inne pakiety) stawała > się bezużyteczna,
Stawała się użyteczna w momencie instalacji pakietu zawierającego ów katalog (z założenia przecież chodzi o katalogi, które bez tych programów są bezużyteczne). Było to poruszane dziesiątki razy jeszcze za kloczka. > a innym razem mogło być problemem bezpieczeństwa > (gdy zawartość była udostępniona, gdy nie powinna być). Proszę... niebezpieczna zawartość z pakietów dystrybucyjnych..? >> No bo przecież nie mogły pozostawać bezpańskie katalogi na rzeczy, >> których nie używasz. > > Nie chodzi o to, że ???zostawały bezpańskie???, tylko o to, że nie można > było ustalić ich uprawnień. ...gdyż były one bez znaczenia, dopóki ktoś nie miał zamiaru ich używać instalując odpowiednie oprogramowanie do tego. > Poza tym, po co instalować coś, czego nie używasz? Jeżeli normalnie nie Właśnie przez te durne zależności dziesiątki takich rzeczy mi się poinstalowały mimo woli (szczególnie zwracam uwagę na j* tmpwatcha). > potrzebne, to spokojnie może wylecieć do osobnego pakietu, a jeżeli No właśnie. A później nie wiadomo czy się śmiać, czy rozpaczać, że są pakiety z 1 plikiem czy katalogiem. Najweselej to w ogóle jest, jak mają jeszcze R=EVR. > katalog jest ogólnie przyjętym miejscem na dane pliki, to niech leci do > filesystem. ...co zmusza mnie do aktualizowania filesystem, które gdzieś coś pokonfliktuje czy inne historie i pociągnie mi nowe i, a nowe i wymaga nowego glibc i zlib, za zlib poleci pół systemu wliczając libjpeg, libpng, kerberosa, heimdala i openssl, no i dzień się srał. Jak jeszcze zachaczało o pythona czy perla to ubaw na kilka dni, bo co chwilę ktoś się zgłasza, że coś mu przestało działać. PLD jest _w_y_b_i_t_n_i_e_ upierdliwe do aktualizacji, byle badziew ciągnie cały system, zwykle przez jakieś głupoty (ignoruję połowę C i jakoś wszystko mi działa, ot ostatnio olewałem: http://cvs.pld-linux.org/cgi-bin/cvsweb/packages/zlib/zlib.spec?r1=1.127&r2=1.128 Takie szatkowanie (tu zwracam się do tych, co ostatnio proponowali skrypty upstarta w podpakietach) już dawno przekroczyło granice absurdu. Dużo więcej miejsca na dysku zajmuje baza rpma (changelog itp.), niż taki jeden głupi plik w nieużywanym katalogu. -- Tomasz Pala <[email protected]> _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
