No niby się poprawiło o tyle, że widzę nowe patche wydane w lutym br. Czy dobrze rozumiem, że KVM jest czymś mocniejszym od wirtualizacji a’la linux-vserver/openVZ? Czytając informacje o tym, co wybrać spotkałem się ze zdaniami typu „KVM is overkill”. No i jak to się ma do funkcjonalności openVZ, np. migracji on-line?
KVM to pełna wirtualizacja, wbudowana w kernel OOTB. Wystarczy libvirtd i qemu, żeby uruchomić. Czy overkill? To zależy czego oczekujesz. Mi zależało na pełnej wirtualizacji właśnie bo miałem dość kontenerów typu Vserver/OpenVZ/lxc itp i problemów z nimi.
Odpowiednio skonfigurowane środowisko pod KVM pozwala na migrację "live" między fizycznymi maszynami, bez przestojów, bez rebootów. Jak nie chce Ci się ręcznie zarządzać wszystkim, to dobrym rozwiązaniem jest Proxmox wspomniany w innym mailu - pełne środowisko do obsługi wirtualizacji opartej o KVM i/lub lxc.
Alternatywą jest zawsze VMware ESXi w darmowej wersji :-)
Odnoszę smutne wrażenie, że PLD powoli wymiera. A co do rozmów na listach - jak to jest jakaś pierdółka to pół biedy, ale gdy pojawia się potrzeba upgrade’u czegoś większego to w zasadzie można od razu odpuścić.
Wrażenie częściowo słuszne. Kilka osób utrzymuje to co im potrzebne i tyle. Też tak robię w swoim "ogródku". Z ciekawości - co większego z serwerowych rzeczy jest w archaicznych wersjach?
M. _______________________________________________ pld-users-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl
