Ja po przygodzie z ESXI też przeniosłem moje systemy z PLD na Proxmoxa 5.1 (ZFS) . Przy okazji chciałem zapytać, jak to jest z tym qemu, rzeczywiście to taki "overkill"?

Jeśli sam system działa w miarę OK, pomijając problemy z "balloon",
to obsługa dysku to jakaś tragedia (piszę o qemu - proxmox)!
Kopiuję plik ~7GB na hosta (scp) i mam ~65MB/s ,
ten sam plik kopiuję na VM na tym samym hoście i mam ... ~1MB!
Mam też efekt "pierwszy raz", kopiowanie mojej instalacji PLD
na nową maszynę (5GB) trwa ~7min, drugi raz to kilkanaście sekund,
jakieś operacje na bazie danych po wystartowaniu systemu to minuty,
za drugi razem parę sekund. Zmieniałem parametr "cache dysku",
na "none", "writeback" itd. niewiele to pomogło.

Klient (VM) to zawsze PLD.

Próbowałeś dać opcję "aio=native"  ??
oraz cache.direct=on  ??
qemu-system-x86_64 -no-fd-bootchk -usb -usbdevice tablet -drive file=/vservers/Virtual/chopin.vdi,aio=native,cache.direct=on -m 4096 -net nic,model=e1000,macaddr=DE:AD:BE:EF:24:82 -net tap -vnc :16 -enable-kvm -smp 2 &

Po takim zabiegu na PLD macierz i virtualki popitalają aż miło

--
Pozdro
lord_Niedzwiedz
---------------
In security - do not assume anything

_______________________________________________
pld-users-pl mailing list
[email protected]
http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-users-pl

Odpowiedź listem elektroniczym