On 14 Apr 00 at 9:17, Malina Ptys wrote:
> I pewnie niechetnie stanowisko owo zajma,
> > chocby ze wzgledu na to, o czym pisales powyzej. W kwestii
> > "hierarchia a referenda" mielismy za to niedawno list
> > pasterski, w ktorym sprzeciwiono sie referendum w sprawie
> > reprywatyzacji (argumentacja podobna- siodemka zamiast
> > piatki ;) Czy kogos interesuje moja opinia o stanowisku
> > Episkopatu?
> >
> > Andrzej
>
> Oczywiscie, a co na litosc boska Kosciol ma do reprywatyzacji - sam sie
> zabezpieczyl po zeby.. czyzby musial oddawac?
>
> Malian
Poniewaz 2 osoby wyrazily wstepnie zainteresowanie moja
opinia... ;) Uwazam, ze reprywatyzacja to nie takie proste
odwrocenie skutkow "kradziezy" ( o ile "wywlaszczenie"
przez panstwo mozna nazwac "kradzieza", a tym samym
jest sens w ogole powolywac sie na VII Przykazanie), a pewna
operacja stricte polityczna, i jak to przy politycznej
decyzji, mozna zapytac ogol obywateli o zdanie. Kto bylby za
reprywatyzacja? Zainteresowani zwrotem czegos tam. Jesli wiec
takich jest dostatecznie duzo by referendum wygrac, no to
sprawa dotyczy wielu osob i ma sens. Ale jesli jest ich wzglednie
malo i zostana latwo przeglosowani, to nalezy spytac, co
z interesem wiekszosci, ktora przez lata gospodarki nieprywatnej
nie miala mozliwosci niczego zdobyc na wlasnosc.
Dlatego glos Episkopatu w tej sprawie wypada uznac za
interwencje polityczna, a nie jak oni czesto mowia, o czysta
moralnosc tu chodzi. Kosciol zreprywatyzowal sie niejako poza
kolejka, a wiec generalnie reprywatyzacje pewnie popiera,
i w ogole sprawia takie wrazenie, jakby marzylo mu sie
cos takiego, jak przed wojna.
Andrzej