"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
>
> Ryszard wrote:
>
> > Stanisław Błaszczak wrote:
> > >
> > > Panie Ryszardzie jest pan kolejnym sfiltrowanym przez niejakiego KJG.
Na
> > > mnie juz dawno nalozyl filtr. Prosze go pozdrowic ode mnie, bo ja
osobiscie
> > > nie moge tego zrobic. Prosba moja oczywiscie skierowana jest do tych
ktorych
> > > KJG jeszcze nie sfiltrowal. Jak tak dalej pojdzie niejaki KJG z listy
nie
> > > otrzyma zadnego maila.
> > >
> > > Pozdrawiam
> > >
> > > SB
> > >
> > Panie Stanislawie,
> > Powim panu wprost - nie jestem zachwycony panskimi
> > pogladami gospodarczymi, ale nie wymyslam panu przez to
> > od chamow czy idiotow, ani pana nie ignoruje. Zeby
> > wymyslac panu takimi epitetami musialbym panu podac
> > cytaty, udowodnic ze panskie poglady na ekonomie sa
> > bledne, ale uwazam ze jednak ma pan troche racji, ze
> > moze ja nie jestem alfa i omega, z reszta zobaczymy jak
> > to sie potoczy.
>
> Stary otrzaskany chwyt polegajacy na poklepywaniu drugiego po plecach aby
zarazem
> jeszcze bardziej ludzi podzielic, kiedy jest ich troche wiecej i maja
zblizone
> poglady. Niby jestem z Panem ale tak troche to jestem przeciw. W sumie
jest Pan w
> porzadku, tylko ze tamci nie sa! Skadze to ja znam taka taktyke?
>
Panie Januszu, tekst pana Ryszarda skierowany byl przede wszystkim do mnie,
wiec pozwoli pan, ze wyraze swoja opinie. Nie dodebralem tego tak jak to pan
powyzej uczynil. Nie czuje sie w zaden sposob dotkniety tekstem pana
Ryszarda. Jest to pelna prawda. Pan Ryszard nie musi wcale sie ze mna
zgadzac, moze miec zupelni inne poglady. Przeciez to nic zdroznego. Z tego
rodzi sie dyskusja, a dyskusja tzw. na poziomie moze rodzic tylko zdrowe
wnioski, o co powinno tak naprawde na listach dyskusyjnych chodzic.
Obserwujac jednak listy dyskusyjne widze skutek odwrotny. Miast laczyc,
tworzyc cpos dobrego, pozytywnego - one po prostu ludzi dziela. I panski
tekst tutaj probuje to samo uczynic doszukujac sie czegos czego tutaj nie
ma, jakichs dziwnych podtekstow. Jaki ma pan w tym cel?
> > Cenie za to pana za wiedze i obrone Godla, bo to nic
> > nie kosztuje zeby uswiadomic rodakom jak wyglada ich
> > Godlo, jaka jest jego historia, a pozytek z tego
> > wiekszy i realniejszy od mielenia ozorem na temat
> > ekonomii.
> > Pan KJG, pani Alvi, pan Jasiek dobrzy sa od tego zeby
> > radzic wszystkim dookola co maja robic i jak myslec, a
> > jezeli czyjes poglady im nie pasuja, jezeli ktos
> > udowadnia czarno na bialym ze sa w bledzie ich caly
> > system wartosci zaczyna sie walic.
>
>
> > Jedynym ratunkiem
> > wtedy sa epitety, ucieczka, bo tylko tak moga ocalic
> > swoj system wartosci i przekonania. Ufam ze gdbybym
> > zaczal mowic z panem na temat ekonomii to moze choc w
> > niektorych punktach bym pana przekonal ale wiem ze nie
> > uciekal by pan od dyskusji na samym jej poczatku
> > dodadtkowo wymyslajac mi.
>
> I znowu poglaskac, po ramieniu. Skad ja to znam taka metode? Moze ktos mi
to
> podpowiedziec?
>
No wlasnie skad i co ma pan na mysli?
> > Prosze spojrzec na historie z Orlem - przeciez toz
> > kazdy Polak powinien wiedziec jak wyglada, jakie jest
> > jego pochodzenie! A tu taki ocean niewiedzy! Czy
> > zauwazyl pan ze to wlasnie Polacy z Ameryki maja na ten
> > temat najmniejsze pojecie, ale jako obywatele mocarstwa
> > z wlasciwa sobie amerykanska buta chca wszystkich
> > pouczac. Mnie sie wiele rzeczy w Polsce nie podoba, ale
> > nie powiem "Panie Stanislawie, niech pan idzie na
> > barykady i atakuje belweder, a ja tu posiedze bede panu
> > robil zaplecze i wydawal rozkazy". oboje wiemy ze
> > zmiany nie sa latwe, pan mi tez nie mowi zebym szedl na
> > ambasade, albo do premiera Blair'a zachowywac sie jak
> > glupek zeby zniechecil sie do Polakow i do Unii nie
> > przyjmowal. Mimo pewnych moich wypowiedzi nie jestem
> > tez sfrustrowanym zydozercom ktorym Zydzi jawia sie w
> > co drugim obywatelu na przystanku czy autobusie.
> > A ten tekst o Orle, no coz jesli pan tego chce, i inni
> > tez to moge przetlumaczyc, ale jest on klamliwy,
> > opisujacy zle historie Godla, przez co niewiele warty.
>
> Nie wiem czy Pan umie czytac czy tez w listach tylko to czyta co chce
zeby bylo
> napisane. Pani Dana Alvi ani nie zachwycala sie tym artykulem ani nie
stwierdzila,
> ze jest w nim zawarta prawdziwa historia godla. Pani Dana Alvi stwierdzila
i
> udowodnila co sie o polskim godle wypisuje w Polsce oraz w zagranicznych
gazetach,
> o czym zdaje sie, ze Pan nie wiedzial, albo udawal ze nie wie o co
chodzi.. Na
> dowod tego, ze wskazane fakty mialy miejsce, Pani Dana przytoczyla caly
artykul,
> co swiadzcy o tym ze nie zmyslala. Pan natomiast o ile sie nie zgadza z
zawarta
> trescia oraz historia godla w tym artykule, jako ten dobrze zorientowany w
temacie
> zamiast oprotestowac ten artykul i zwrocic uwage autorom i redakcji tegoz
przyjal
> taktyke strusia, i przed silniejszymi chowa glowe w piasek. Natomiast tam
gdzie
> widzi jakas slabosc i wie ze z tego tytulu nic mu nie grozi to wprost
atakuje
> Pania Alvi tak jakby ona byla calego zajscia sprawca.Po drugie, Panie
Ochudzki,
> jezeli poza granicami Polski wychowa Pan swoje dzieci i beda tyle lat tam
> zamieszkiwaly co Polka Pani Dana Alvi spedzila na Zachodzie, konkretnie w
> Ameryce, i dzieci Pana beda mialy tylko 1/20 pojecia Pani Alvi na temat
Polski to
> moze Pan w spokoju umrzec za to, ze rzetelnie spelnil obowiazki wobec
historii,
> Polakow i Polski.
> Po trzecie, przyczepil sie Pan do Jaska oraz Pana Krzysztofa G.
przypisujac im
> rowniez wine z tego powodu. Uczynil to Pan wg starej
>
> Janusz J.
>
>
Pan jasiek jednak napisal, ze na godle sa gwiazdki choc ich nie ma.
SB