Ryszard wrote:
> Janusz Januszewski wrote:
> > Stary otrzaskany chwyt polegajacy na poklepywaniu drugiego po plecach aby zarazem
> > jeszcze bardziej ludzi podzielic,
>
> Ogolnie to sie z panem zgadzam. No coz, przejrzal mnie
> pan. Czesto stosuje takie chwyty. Gratuluje panu
> czujnosci.
Dziekuje, nie ma za co, a i cala przyjemnosc po mojej stronie.
>
>
> kiedy jest ich troche wiecej i maja zblizone
> > poglady. Niby jestem z Panem ale tak troche to jestem przeciw. W sumie jest Pan w
> > porzadku, tylko ze tamci nie sa! Skadze to ja znam taka taktyke?
>
> Nie wiem, moze z dyskusji z panem Wiechowskim gdzie
> staral sie pan wszystkich antagonizowac ?
Wszystkich? tzn kogo? Czyzby Pana tez? Panie Ochudzki, ja jedynie reaguje na klamstwa.
Prosze to sobie zapamietac.
>
>
> > Co Pan moze wiedziec o systemie wartosci Pana KJG
>
> Nic poza tym ze jest slabo ugruntowany. Lubie czytac
> pana KJG na stronie serwisu. Bardzo zabawnie ten pan
> pisze.
Dla jednych to moze byc zabawne dla innych, w tym mnie, nie!. Ludzie sa rozni i maja
rozne upodobania oraz smaki. Znam takich, ktorzy uwielbiaja jak im skarpety smierdza i
znam takich, ktorzy uwielbiaja zapach swiezego szwajcarskiego sera.
>
>
> czy tez Pani Dany Alvi, ktora
> > moglaby conajmniej byc Pana matka?
>
> Nie ma mocnych, wrobel jastrzebia nie urodzi.
Jastrzab jastrzebia tez bo wpierw musi zniesc jajko. Z tym, ze jajko, chocby bylo
jastrzebie nigdy nie jest madrzejsze od kury.
>
>
> Co Pan wie, Panie Ochudzki, co ta kobieta, i
> > matka, w zyciu przeszla?
>
> A co mnie to obchodzi ?
To juz kwestia dobrych manier oraz wychowania jakie sie z domu wynioslo. Nic sie nie
wie
o danej osobie ale pisze sie o niej co slina na jezyk przynosi.
> Czy pan wie co ja w zyciu
> przeszedlem?
> Ja za to wiem co pan przeszedl bo chwali sie pan tym na
> prawo i lewo.
Po pierwsze bzdura, a po drugie pomylil Pan sobie kierunki. Po trzecie, swoja
przeszloscia jedynie ci sie chlubia co zrobili cos wzglednie dobrego. Np nigdy nie
spotyka sie oprawcow aby chwalili sie swoja przeszloscia.
>
>
> > Kto Panu dal takie prawo aby system wartosci tych
> > zacnych ludzi na tej liscie podwazac?
>
> Przepraszam, czy moze mi pan przyznac takie prawo?
Ja tez nie mam takiego prawa, nawet w stosunku do Pana
> Czy to jest lista dyskusyjna, czy mam przytakiwac
> kazdemu bzdurnemu stwierdzeniu zeby nie urazic
> wartosci?
Na liscie winien Pan dyskutowac o konkretach i o tym co bylo napisane a nie o swoich
domyslach. Nie sadze ze ktos bedzie sie z tego powodu obrazac.
>
>
> . Czyzby oni byli i dzialali w jakiejs
> > ludobojczej organizacji, o czym Pan wie, a my nie wiemy?
>
> Nie wiem do czego to ma byc napisane.
Do tego systemu wartosci, ktory wg Pana IM sie zawalil. Czyzby juz Pan nie panowal nad
tym co pisze i gubil swoj watek?
>
>
> > Kim Pan jest, Panie Ochudzki?
>
> Jestem: Ryszard Ochudzki.
>
> > Nie musi Pan odpowiadac na to pytanie,
>
> Alez, jest pan zbyt laskawy. Wie pan, ja jestem wolnym
> czlowiekiem i w ogole nic nie musze.
>
No to juz postep ale dobrze byloby aby jeszcze Pan nie pisal glupot.
> na tej liscie, bowiem ja Pana do
> > tego nie zmusze ale niech Pan sam sobie odpowie we wlasnym sumieniu, czy ma Pan
> > moralne prawo takim stwierdzeniem tutaj na tej liscie rzucac?
>
> Niby jakie to stwierdzenia pana tak oburzaja, bo jakos
> nie slyszalem zeby sie pan odezwal na temat zniewazania
> Godla ? Dosc wybiorcze to panskie oburzenie.
Ja wyczytalem, ze godlo zniewazal Zyd Urban. Uczynil to za zgoda rzadzacych Polska
innych Zydow. Zarowno Urbana ani tych "rzadzacych" nie ma na tej liscie. A wiec na kogo
mam sie oburzac? Moze mi to Pan podpowiedziec?
>
>
> > I znowu poglaskac, po ramieniu. Skad ja to znam taka metode? Moze ktos mi to
> > podpowiedziec?
>
> Bardzo szanuje panska dzialanosc i poglady, ale nie do
> konca.
Dziekuje za szczerosc.
> Jest pan za to z pewnoscia zabawnym czlowiekiem.
Czasami taki tez jestem, a to zalezy to od miejsca oraz powagi sytuacji w jakiej sie
znajduje.
> Trzeba w Kraju takich.
Sluszna uwaga, czego zreszta jestem bardzo tego swiadom, i do tego zmierzam.
>
>
> > Nie wiem czy Pan umie czytac
>
> Nie umiem prosze pana.
To prosze zaczac sie uczyc. Na poczatek proponuje troche lzejsze teksty a pozniej
poprzeczke ustawiac nieco wyzej. W koncu nie jest to az takie trudne jakby sie na
pierwszy rzut oka wydawalo. W wolnych chwilach bede Panu pomagal.
>
>
> czy tez w listach tylko to czyta co chce zeby bylo
> > napisane. Pani Dana Alvi ani nie zachwycala sie tym artykulem ani nie stwierdzila,
> > ze jest w nim zawarta prawdziwa historia godla. Pani Dana Alvi stwierdzila i
> > udowodnila co sie o polskim godle wypisuje w Polsce oraz w zagranicznych gazetach,
> > o czym zdaje sie, ze Pan nie wiedzial, albo udawal ze nie wie o co chodzi..
>
> Dogi panie, w NIE tez sie rozne rzeczy pisze, ma ta
> gazeta nawet wiekszy zasieg a jakos jej tu nie
> cytujemy. Czy ta lista jest od cytowania bzdur? Czy
> Polacy w Ameryce zajmuja sie czytelnictwem bzdur i z
> kazdej glupoty, niczym z igly robia widly?
> Ja tez prosze pana nie wiem czy pan umie czytac czy tez
> w listach czyta co chce zeby bylo napisane.
Gdybym nie umial to nie zwrocilbym uwagi, ze to nie Pani Dana Alvi, Pan Jasiek oraz Pan
Roman Kafel sa sprawcami oraz obrazaja badz tworza nowa historie orla jak Pan na tej
liscie sugeruje.
> Jak sie pan
> chce do czegos co napisalem przyczepic to prosze
> zacytowac tak jak ja to robie teraz z panskim tekstem
> powyzej.
Zrobil to juz Pan Kafel. I nie wstyd Panu, o ile go Pan oraz swoj honor - juz, badz
jeszcze - posiada?.
> Wie pan, taka niepisana zasada list
> internetowych.
>
> Na
> > dowod tego, ze wskazane fakty mialy miejsce,
>
> No i co z tego, czy ja kwestionowalem ze pisze sie
> rozne glupoty?
> Teraz to dziwi mnie ze pani Alvi kolekcjonuje takie
> bzdury az z '95 roku, powiem panu w zaufaniu.
Ja np kolekcjonuje "bzdury", ktore pisal Jan Olszewski na temat antysemityzmu Polakow w
1956 roku. Tzn z czasow kiedy w komunistycznych kryminalach jeszcze gnil kwiat
polskiego
narodu. Kolekcjonuje "bzdury", ktore wypisywala bardzo liczna grupa 'angielski
dzentelmen' o Polsce i Polakach a tylko po to aby zniewolic moj Narod. Nie pisze tego w
"zaufaniu" do Pana bo po kilku Pana tekstach takowego do niego jeszcze nie mam, i
watpie
czy kiedykolwiek bede mial, ale czynie po to, ze mam nadzieje, ze cos niecos z tego
utkwi w Pana glowie. Jezeli nie to przynajmniej bedzie Pana dreczylo sumienie o ile je
ma jak kazdy normalny czlowiek.
>
>
> Pani Dana przytoczyla caly artykul,
> > co swiadzcy o tym ze nie zmyslala.
>
> Nie mowilem ze zmyslala na temat artykulu. Zaatakowala
> mnie za to w niewybredny sposob doradzajac co mam
> robic, nie do konca wprawdzie, zeby w Polsce bylo
> lepiej. Tu poklepie pana po ramieniu, jako czlowiek
> oddalony od Polski o jakies 6,000 mil, jako Polak z
> Ameryki co pan doradzi mnie i rodakom, nam maluczkim?
Przeciez Pan twierdzi, ze mieszka w Anglii to ta dorada przeciez nie byla skierowan do
Pana. Nie rozumie dlaczego sie Pan rzuca jak uwiazana, przyslowiowa, pchla na lancuchu?
> Czy jest pan z nas zadowolony czy tez panu wstyd?
> Niech pan poprowadzi do jutrzenki zwyciestwa. Jaki
> jest, jaki powinien byc cel mojego zycia? Potrzebuje
> kogos takiego jak pan lidera, guru, albo kogos takiego
> jak pani Alvi, kogos kto mnie skarci gdy wystapie z
> szeregu, kogos kto upomni, albo poklepie, najlepiej
> kogos z dala ode mnie, od Polski kto wie co jest dla
> mnie najlepsze. Wypisz wymaluj kogos takiego jak PAN !
>
> Pan natomiast o ile sie nie zgadza z zawarta
> > trescia oraz historia godla w tym artykule, jako ten dobrze zorientowany w temacie
> > zamiast oprotestowac ten artykul i zwrocic uwage autorom i redakcji
>
> A co mnie obchodza glupcy? Popatrz pan co sie porobilo
> gdy na liscie zwrocilem uwage.
> Ja jestem zbyt zajetym czlowiekiem by sie zajmowac
> czczymi protestami. Co mnie obchodzi jakis artkul we
> wrogim pismie, z przed pieciu lat na dodatek?
> A tak przynajmniej paru ludziom z pewnoscia tu
> otworzylem oczy, choc to pewnie wstyd przyznac.
W czym Pan otworzyl, czy Pan wie o czym pisze, czy to tylko takie samozadowolenie?
> Takie wlasnie pisma oglupiaja ludzi czego przykladem,
> nie szukajac daleko pan Jasiek z Toronto.
> Ja swoj obowiazek spelnilem.
Wobec kogo? Moze Pan to przyblizyc?
>
>
> tegoz przyjal
> > taktyke strusia, i przed silniejszymi chowa glowe w piasek.
>
> Hoho, a co oni mi moga zrobic, chyba ze to panscy
> koledzy.
> Pan zapewne juz swoj protest tam wyslal, jako
> nieustraszony bojownik. Podziwiam wielce panska odwage,
> mnie na cos takiego rzeczywiscie nie stac, strach
> zadzierac z Warsaw Voice, skoro jedna pani Alvi ma
> takich obroncow jak pan to taki Warsaw Voice by mnie po
> prostu zmiazdzyl. Juz kupilem polecany przez pana
> podrecznik "Barwy walki", masc na wszy i czekam na
> efekty panskiej ofensywy, na razie na tylach bom
> strachliwy.
>
> Natomiast tam gdzie
> > widzi jakas slabosc i wie ze z tego tytulu nic mu nie grozi to wprost atakuje
> > Pania Alvi tak jakby ona byla calego zajscia sprawca.
>
> Pani Alvi zatakowala mnie pierwsza, drogi panie, a
> teraz i pan uderza w tarabany.
> Przy okazji, z czym sie panu kojarzy zwrot "bija w
> tarabany" ?
> Nie wiedzialem ze pani Alvi jest taka slabowita, "jesli
> nie mozesz zniesc goraca, trzymaj sie z dala od pieca",
> takie angielskie przyslowie.
Nie interesuja mnie angielskiego przyslowiowa i angielski flegmatyzm. Mnie interesuja
fakty.
> Ja pania Alvi bardzo
> przepraszam jako starszej (o czym nie wiedzialem)
> kobiecie nalezy jej sie specjalny szacunek. O ile nie
> bedzie wysylac mylnych informacji slubuje nie zabierac
> glosu na tematy przez nia poruszane.
>
> Po drugie, Panie Ochudzki,
> > jezeli poza granicami Polski wychowa Pan swoje dzieci
>
> Niech sie pan lepiej czepi swojej baby, co pana
> obchodza moje dzieci ?
>
> i beda tyle lat tam
> > zamieszkiwaly co Polka Pani Dana Alvi spedzila na Zachodzie, konkretnie w
> > Ameryce, i dzieci Pana beda mialy tylko 1/20 pojecia Pani Alvi na temat Polski to
> > moze Pan w spokoju umrzec za to, ze rzetelnie spelnil obowiazki wobec historii,
> > Polakow i Polski.
>
> Moze pan jeszcze pare takich tekstow napisac? Pokladam
> sie ze smiechu, mam wychowywac swoje dzieci na wzor p.
> Dany Alvi, haha, moze od razu na kogos takiego jak pan?
> Pan wybaczy, moje dzieci maja lepsze autorytety, z
> calym naleznym szacunkiem dla pana i pani Alvi.
>
> > Po trzecie, przyczepil sie Pan do Jaska oraz Pana Krzysztofa G. przypisujac im
> > rowniez wine z tego powodu.
>
> Z jakiego to powodu niby? Panski wywod myslowy sie nie
> klei.
>
> Uczynil to Pan wg starej
> > zbojecko-komunistyczno-ubowskiej zasady, ze nie wazne czy oni ukradli czy tez im
> > ukradziono zegarki. Dla Pan najwazniejsze jest to, ze oni sa wmieszani w kradziez.
>
> A pan znowu, dobre, dobre, prosze o wiecej!
>
> >
> > Po czwarte, gdyby Pana premier Blagier
>
> Ten moj premier Blair jeszcze niedawno sciskal sie w
> Irlandii z panskim prezydentem Clintonem.
> Panskim prezydentem ktory wpadl na pomysl bombardowan.
> Znowu kieruje pan oskarzenia pod zly adres, prosze
> zaczac od SWOJEGo prezydenciunia.
Panie Ochudzki, Klinton nie jest moim prezydentem i ja w obroznieniu od Pana nie
szastam
na tej liscie jego nazwiskiem oraz nie ograzam sie jego moca. Nie potrzebuje go tez
aby
Polske do Unii przyjmowal czy tez nie. Do szczescia nie potzebna mi jest Unia a tym
bardziej Klinton i jemu podobny marksista Blagier.
>
>
> > to prosze go w moim imieniu przez chusteczke od nosa, z tylu, ponizej plecow
> > pocalowac.
>
> Brawo! jednak pewne wyrazenia przejal pan od pana
> Wiechowskiego! Dziwi mnie tylko ze nie pisal pan o
> poklepywaniu kiedy wystepowalem, razem z panem, choc
> nie tak gwaltownie przeciwko temu panu. Czyzbym dzialal
> na panskie zlecenie ?
Ja nigdy, Panie Ochudzki, nie wystepowalem przeciw Wiechowskiemu. Ja wystepowalem
przeciw klamstwom, ktore Wiechowski wyprodukowal. Od zawsze popieralem Wiechowskiego za
wydawana przez niego Kronike Wariactwa i Qrestwa Umyslowego, ktora demaskowala
wszelkich
odcieni lowcow antysemityzmu. Robil on nia przeswietna propagandowa robote, i mam
nadzieje ze w szlachetnym celu bowiem bylo to odium na pranie mozgow. Ja natomiast z
Wiechowskim nie zgodzilem sie kilkakrotnie kiedy poslugujac sie klamstwem przesadzil. I
nie interesuja mnie ci co Wiechowskiemu chcieli dokopac z jakichs nieznanych mi powodow
lub wkurzala ich KWiQU i chca ode mnie za to oczekiwac jakiejs blizej nie znanej mi
lojalnosci. Tak ze ja nie wiem o czym Pan mowi ale napewno wiem do czego Pan zmierza
ale
ode mnie sie Pan tego nigdy nie doczeka.
>
>
> I zeby Pan niezapomnial sobie warg wazelina posmarowac
> aby nie dostac
> > zajadow i zadziorow tak jak ci co calowali tych co nas do Unii Sowieckiej
> > przyjmowali, ze az musielismy zostac zebrakami Europy a nasi Ojcowie z tego powodu
> > przeszli przez meke.
>
> Wspolczuje panu z tego powodu, ale co to ma ze mna
> wspolnego?
Prosze sobie poczytac poprzedni list to moze Pan sobie przypomni.
>
> Poza tym, to bardzo ciekawe co pan mowi, a co mowia
> panscy lekarze?
Cukier, cholesterol oraz prostata w normie. Co prawda to wlosy z glowy wypadaja ale
lekarze twierdza, ze nie ma sie czym przejmowac bo na madrej glowie na to nie ma
miejsca. No chyba ze sie ma glowe konia.
> Pan mi jakos na zebraka Europy nie wyglada, ale gdyby
> pan troche grosza potrzebowal na wychowanie swoich
> dzieci to ja panu chetnie z tej Europy troche grosza
> przesle bo jakos sam zebrakiem tez nie jestem.
Ja juz wychowalem swoje dzieci i to bez laski Pana oraz tych co szykuja Polsce kolejna
Unie. Zamiast pieniedzy dla mnie prosze je przeslac na Caritas
>
>
> > Po piate, moze Pan wyjasnic co to jest zydozerca, i po czym sie go poznaje? Wiem
> > ze np ludozercy zjadali ludzi, a miesozercy jedza miesa. Czy np czlowiek, ktory
> > jest wegetarianem takze moze byc zydozerca? Czym sie odzywia zydozerca, ktory zyje
> > na pustyni i na swojej drodze nie moze spotkac Zyda? Czy zydozerca Zyda je sie
> > reka czy tez widelcem? A wogole czy Pan wie o czym Pan mowi?
>
> Nie mam pojecia, ale ufam ze mi pan to w prostych,
> robotniczych slowach wyjasni.
>
> >
> > I po szoste - piszac o tych przystankach i autobusach - czy Pan wogole wie co Pan
> > pisze na tej liscie,
>
> Nie mam pojecia zupelnego, palce mi na klawisze spadaja
> rozne rzeczy wypisuje, a pan mi potem wyjasnia to co
> napisalem, a nawet to czego nie napisalem.
>
> czy tez tylko tak Pan sobie pieprzy dla pieprzenia, aby
> sobie
> > ulzyc dostajac na mozgownicy wytrysku?
>
> Gdyby czytal pan to co pan KJG pisze na PSI to by pan
> wiedzial o czym pisze, ale pan i tak wie.
> Ach i znowu ta piekna wiechowszczyzna (wytrysk
> mozgownicy - zastanawiam sie w jakich to warunkach sie
> panstwo wychowywali), doskwieral mi troche brak pana
> Miroslawa, jednakze ma on wiernych uczniow.
>
> > A ja pozdrawiam tylko tych co sobie na szacunek swoim zachowaniem i postepowaniem
> > zasluguja.
>
> Dziekuje panu zatem za pozdrowienia.
>
> Dla roznej masci przyglupow, ktorym brakuje
> merytorycznych argumentow,
> > czy to na listach dyskusyjnych czy tez na oficjalnych zebraniach i panelach
> > dyskusyjnych nie mam najmniejszego szacunku.
>
> Och i znowu ma pan racje. Zawsze mowilem, nie obrazac
> sie tylko poprzec argumentacja.
> >
> > Janusz J.
>
> A teraz sluchaj pan, nie chce mi sie z panem gadac, nie
> dlatego ze brak panu argumentow, ale dlatego ze sa
> chybione i nie odnosza sie do tego co pisalem.
> Po drugie nie chce mi sie z panem gadac poniewaz obraza
> pan moja inteligencje oraz osobe jako taka wulgarnymi
> wypowiedziami.
To raczej Pan sam siebie obraza rzucajac znanymi juz epitetami jakim znane scierwa na
polskiej scenie politycznej od 1944 roku sie posluguja. Czekam ze wyjasni mi Pan kto to
jest, oraz co to jest, ten Zydozerca, abym bez przypadek do grona takowy scierw, ktore
bezmyslnie rzucaly roznymi epitetami nie musial takze Pana zaliczyc. A jest to dlug
wdziecznosci, Panie Ochudzki, wobec tych, ktorym znane scierwa pod przykrywka walki
klasowej po II WS odebraly zycie. Aby bylo jasniej, Panie Ochudzki, niektore takie
scierwa do dzisiaj spedzaja spokojne zycie w Anglii i Szwecji podczas gdy sprochniale
kosci ich ofiar do dnia dzisiejszego nie zaznaly spokoju miejsca pochowku. Mam
nadzieje, ze sie Panie Ochudzki rozumiemy???
> Prosze jednak pisac dalej poniewaz
> zapelnia mi pan doskonala aczkolwiek niewyszukana
> rozrywke. No coz, przejde na nasluch na jakis czas,
> poniewaz wie pan, teraz na gieldzie zamieszanie a ja
> nie bawie sie w jakies rentierskie historie tylko
> rzeczywiscie zarabiam praca umyslowa. Czas to pieniadz,
> panie Januszewski, ale tylko jesli mozna go w pieniadz
> obrocic. Pan zdaje sie nie ma takich mozliwosci wiec
> lubi tracic czas na pusta gadanine.
>
> Pozdrawiam pana z calego serca i przekazuje znak
> pokoju,
Zarowno pozdrowienia jak i znak pokoju tylko wowczas przyjme jezeli mi Pan wyjasni to o
co zapytalem w poprzednim liscie oraz na koncu tegoz. Licze ze zarazem Pan to
publicznie
odszczeka. A wiec czekam na czyn a nie na sprytny wybieg zaslaniania sie pokojem.
Janusz Januszewski
> Ryszard Ochudzki