Ryszard Ochudzki wrote:

> Janusz Januszewski wrote:
> > Co nadal nie dowodzi tego, ze nie jest Pan ignorantem w ekonomii.
>
> Jak pan uwaza.
> Pan jest nieomylny i ma zawsze racje.

Dziekuje za spostrzezenie i za lechtanie mnie po podniebieniu. :)

> Jak do tej pory oplaca sie
> utrzymywac pana w tym przekonaniu. Prosze czytac dalej, jest tam
> akapit specjalnie dla pana.

Wlasnie przeczytalem dlatego odpisuje stwierdzajac, ze niczego takiego nie znalazlem. 
Po prostu, Pan sie pogubil, i to tyle.

>
>
>  Po
> > drugie, stwierdzenie: "manipulujac glownie akcjami" dowodzi tego oraz
> > potwierdza, ze akcje dzisiejszych gield wogole nie odzwierciedlaja
> > faktycznej wartosci ich zakladow pracy oraz ekonomicznych wynikow co
> > zreszta jest niezaprzeczalnym faktem
>
> Jest to zaprzeczalne.
> Zaprzeczam. I co, klamal pan mowiac ze jest to niezaprzeczalne.

Aby poprawic sobie samopoczucie to niestety ale musi Pan zaprzeczyc co zreszta ani 
mnie ziebi ani parzy.

>
>
> > Po trzecie, ci co manipuluja akcjami faktycznie zwia sie machlerami
> > gieldowymi*
>
> W panskim ciasnym swiecie.

Swiecie bez rozowych okularow, swiecie rzeczywistym a nie wyimaiginowanym swiecie 
pozorow.

>
>
> (nie mylic z dawniejszymi maklerami co w swiecie dnia
> > dzisiejszego opanowanego przez ekonomicznych oszustow - manipulatorow
> > akcjami stalo sie przezytkiem), i nie sa jakimis praktykami ekonomii!!!.
>
> Prosze zeby pan podal definicje praktyka zatem.

A po co? To Pan uzyl tego zwrotu. Skoro klepie Pan publicznie probujac kogos czyms 
zaskoczyc to sam powinien Pan przedstawic taka definicje. Aby obalic
moja, ktora w skrocie brzmi ekonomiczny hosztapler badz slepiec i nieuk. Prosze sobie 
wiec wybrac ta ktora sie Panu bardziej spodoba albo jest do twarzy.

> Zreszta niewazne, pan
> ma racje i tak. (proboje tu dzielic tu glaskac, a jednoczesnie
> dzielic, co zapewne juz pan wykryl, szkoda ze pare miesiecy za pozno).
>
> > Po czwarte, i najwazniejsze, gdyby Pan utrzymywal sie z gieldy to nie
> > zajmowalby sie Pan pisaniem na liste dyskusyjna, do tego takich pierdol.
>
> Teraz swieta, nowy rok, wiele sie nie dzieje. Niech pan zauwazy, ja na
> liscie jestem
> od czasow  robot@comart, i to jest powod dla ktorego sie nie
> ujawnialem - bylem zajety.
> Ciekawe jakie powody pan mial.

Bylem zajety praca od podstaw wsrod gorali na Wzgorzach Golan. Czy wystarcza to 
wyjasnienie czy chce Pan poznac szczegoly?

>
>
> > Amatorzy gieldowi czyli tzw. gracze na codzien non-stop sledza gielde
> > swiatowa i przeliczaja co im sie lepiej na dzisiaj oplaci tak, ze w sumie
> > nie maja czasu na cos innego, a co dopiero mowic o pisaniu na liste.
>
> Jest to oczywista nieprawda, pan jako laik tego nigdy nie zrozumie.

A po co mi to rozumiec w taki sposob jak Pan sobie tego zada? Mnie wystarcza ze to 
widze, i nie przez rozowe okulary, ktore maja pomniejszajace szkielka.

> Gra na gieldzie to nie sa, w moim przypadku, codzienne kalkulacje, to
> jest odszukiwanie i interpretowanie informacji.

Wg wlasnego widzimisie, Panie Ochudzki! Kiedys, kiedy temu sie nie przygaladalem z 
bliska, tzn wowczas kiedy zylem w PRL-u to moglbym sie dac nabrac na
takie stwierdzenia. Dzisiaj jest juz o kilkanascie lat zapozno, znowu, Panie Ochudzki.

> Akcje, opcje, pochodne
> to jest inwestycja a nie zwykly hazard. Gra na krotki dystans to jest
> wlasnie przyczyna bankructw.
> To wlasnie rynke weryfikuje kto jest praktykiem a kto lapsem z geba
> pelna frazesow.

Jak mi wyjasni Pan co wytwarza i co z tego ma Pan oraz ludziska to wowczas pogadamy o 
praktykach. Narazie mowi Pan o hosztaplerach gieldowych, do ktorych
poprzez stwierdzenie, ze "manipuluje gielda" sam sie na wlasne zyczenie zaliczyl, i 
tylko tyle.

>
>
> > Zawodowcy-machlerzy, po pierwsze ze sie tym nie chwala, a po drugie jak sie chwala 
>to tylko tam gdzie nalezy.
>
> Nie wstydze sie tego co robie, byl to moj ostateczny argument na temat
> "praktyka ekonomicznego".

To samo stwierdzil zolnierz hitlerowskiego plutonu egzekucyjnego w Norymberdze, ktory 
stwierdzil, ze nie wstydzi sie tego ze strzelal do niewinnego bowiem
bylo to jego zadanie jako zolnierza zawodowego. No i, obojetnie jak by na to 
popatrzec,  byl to niezaprzeczalny argument.  Pan co prawda jeszcze nie
strzela ale argumentacja? ho ho, taka sama!

> Poza tym, i ja z niejednego pieca chleb jadlem, nieraz trzeba sie bylo
> po lokcie urobic.
> Ale byla satysfakcja za dobrze zrobiona robote a i pieniadz
> niezgorszy, ale te czasy minely.

Zgoda, ze minely, bo i troche przystopowano ten wredny proceder. Pierwszy sygnal dano 
w Malezji.

>
>
> I po trzecie, o ile robia to dla
> > kogos to maja nos wlepiony w finansowe rachunki, a ucho przylepione do
> > telefonu, i nie maja czasu na przekomarzanie sie z jakims Januszewskim
> > badz Grylickim.
>
> Jak by nie patrzec brzmi to o wiele wiarygodniej niz panskie historie
> o niewyksztalconym robotniku zajmujacym sie programowaniem
> skomplikowanych maszyn za $70,000 rocznie, dodatkowo dorabiajacym
> wynajmem mieszkan oraz, co ostatnio sie dowiadujemy, grajacym
> nadwyzkami na gieldzie przy pomocy machlerow.

A gdzie ja pisalem ze nie jestem wyksztalcony? A Zasadnicza Szkola Zawodowa w 
Myslowicach to co, Panie Ochudzki? Do tego jak dodam 2 lata Liceum
Pedagogicznego w Jelenie Gorze plus, kilkanascie lat pracy jako kierowca duzych 
ciezarowek w PKS Oswiecim to w sumie wychodzi tego wiecej niz Pana
swistkiem papieru podparty fakultet i Pana kolegow - gieldowych machlerow. Nie 
wspominam juz Panu  o 30 dniowym kryminale w lutym 1971 roku czy tez
intenowaniu w stanie wojennym bowiem to ostatnie przyjalem jako zmuszenie mnie na sile 
do "wczasow", a takze nie mowie o ilosci przeczytanych 'wlasciwych'
ksiazek kiedy w dziecinstwie krowy "musialem"  pasac.  Po drugie, to co dla innych 
jest skomplikowane dla innych jest proste jak kolczasty drut. Ja w
przeszlosci zaczynalem od obslugiwania skomplikowanej maszyny do grabienie siana oraz 
od trzymania kosy oraz bata, tak ze, w dniu dzisiejszym nic juz
wlasciwie nie moze mnie zaskoczyc, a tymbardziej trygonometria czy tez cala matematyka 
przy komputerowych dla CNC oraz Auto Cadu obliczeniach (czy aby Pan
wie o czym mowie?). No ale watpie aby Pan mogl cos z tego zrozumiec - nie ta szkola 
zycia, a szkoda - Panie Ochudzki!  Po trzecie, jestem wlascicielem,
wlasciwie wspolwlascicielem - bo zona jest bardzo sprawnym partnerem zarowno w zyciu 
jak i  lozku oraz biznesie - 3 rodzinego domu. Czy to tak ciezko Panu
zrozumiec, Panie praktyku?  Jezeli kiedys bedzie mial Pan trudnosci w Polsce z 
zamieszkaniem to rowniez mozemy Panu, oczywiscie za wlasciwa oplata jak na
gieldowego machlera przystalo, udostepnic mieszakanie w okolicach Oswiecimia. Tam tez 
mam posiadlosc, ktorej dorobilem sie w latach siedemdzisiatych, tzn
wowczas kiedy wiekszosc "uconych" wydwala pieniadze na "sanatoryja i inne wcasy" a ja 
prostak i duren na inwestycje chociaz nie jestem "ekonomista
praktykiem" do tego nie umie na gieldach manipuilowac :) Po czwarte, gdzie ja 
napisalem ze gram nadwyzkami na gieldzie? Gdzie sie Pan tego doczytal? Czy
Pan wie co to jest ESPP?. - A powinien Pan wiedziec jako gieldowy manipulator i 
machler (lepiej brzmi hosztapler - podkreslenie moje). Jak Pan sie dowie
co to jest to mozemy pogadac na ten temat jak do tego doszlo, ze akurat zyskalem a nie 
stracilem, i skad to mialem.

> A 'przekomarzanie sie z jakims Januszewskim" stanowi dla mnie swietna
> rozrywke.
> Czy byl pan kiedys w cyrku? Smieszni ci klauni, co?

Cyrk zostawiam dla dzieci. Ja juz z tego wyroslem, a Pan?

> Ale niech pan jeszce troche poglowkuje, jak to sie dzieje ze zawsze sa
> ludzie ktorzy pociagaja za sznurki, ludzie ktorzy kiedys mogli wiele,
> teraz moga mniej a stare przyzwyczajenia, ich niegdysiejszy chleb
> powszedni staja sie zwykla rozrywka? Czasami myli sie w stosunku co do
> takiej osoby, wykonuje ona nieswiadomie czyjes zadanie, po raz kolejny
> jest ona oszukana....
> Panska wscieklosc na wiele sie nie zda, juz tak to jest ze sa ludzie
> ktorzy zawsze sa na wierzchu, czy to w Polsce, czy...

Panie Ochudzki, ja jestem czlowiekiem usmiechu. Mnie Pana listy, oraz innych 
listowiczow po prostu bawia. Czy Pan nie widzi tego po swojej tresci?

>
>
>
>
> > To tyle, gieldowy ignorant, ktory przez przypadek na machlojach gieldowych mniej 
>stracil niz zarobil. Ale tylko przez przypadek - Janusz Januszewski
>
> Otoz to, ladnie sie pan okreslil, sam bym tego lepiej nie ujal.

Wychodze z zalozenia, ze samokrytyka jest bardzo mile widziana. Ignorantem gieldowym, 
w Pana rozumieniu jestem doslownie, jest to fakt, i tylko z tego
powodu ze nie potrafie, nie umie - bo tak mnie wychowano - drugiego oszukiwac, 
twierdzac ze robie biznes.

>
>
> Ryszard Ochudzki
>
> PS Jaki byl cel? Jak sie czlowiek czuje gdy sie okazuje ze zostal
> osiagniety przy jego pomocy jako bezwolnego narzedzia? Czy mozliwe ze
> bylo podobnie kiedy stawka byla wieksza?

Nie odpisze Panu na zdaje sie, ze jakies powyzej zadane pytania, co zreszta wynika z 
postawionych pytajnikow lecz nie tresci. Watpie czy ktoskolwiek na
tej liscie zrozumial co Pan w powyzszych zdaniach napisal. Jak napisze Pan po Polsku, 
a nie w jezyku belkotu to postaram sie Panu publicznie odpowiedziec.

I to bylo tyle, i az tyle, Panie "angielski dzentelmen".

Do uslyszenia w Nowym  Roku - Janusz Januszewski

> X-UIDL: 5684
>
> X-UIDL: 5684
>
> --
>



Odpowiedź listem elektroniczym