Czy Pan wiedzac ze tylko Pan moze uratowac 
 komus zycie operujac go ,
 zoperowalby go nie bedac lekarzem.

Jesli tak to co by Pan zrobil
 gdyby pacjent nie przezyl?

Czy jest Pan zabojca mogac komus
 pomoc i nie podejmujac tego ryzyka?

Czy jest Pan zabojca podejmujac to ryzyko
i gdy operacja sie nie uda?

Jerzy


P.S. Czy pan gdy Pan glosuje na poslow zdaje 
sobie sprawe ze od Panskiej decyzji zalezy 
iles tam istnien ludzkich?
Ze poslowie podejmujac zle decyzje 
przyczyniaja sie do smierci wielu ludzi?

Najgorsze jest to ze nikt nie chce tego uznac za morderstwo!

=================================================
Grek napisal:



Szczesc Boze!
czy wszyscy Panowie zwolennicy kary smierci

-pociagna za cyngiel w plutonie egzekucyjnym
-wcisna guzik na krzesle elektrycznym
-szarpna dzwignia szafota
-kopna stolek spod szubienicy
patrzac przy tym w oczy ofiary
czy usmiercali by tylko w cudzych bialych rekawiczkach??



Odpowiedź listem elektroniczym