[EMAIL PROTECTED] wrote:
> Szczesc Boze!
> czy wszyscy Panowie zwolennicy kary smierci
>
> -pociagna za cyngiel w plutonie egzekucyjnym
tylko jedna osoba ma w komorze prawdiwy naboj, te pozostale sa dla
mieczakowchetnie pociagnalbym za cyngiel gdybym mogl wymierzyc w piers
Lenina lub Dzierzynskiego (bo Panu to sie zdaje jakbysmy mierzyc mieli w
piersi jakis niewiniatek???)
> -wcisna guzik na krzesle elektrycznym
co jest zlego we wciskaniu guzika przez kata, z ktorym to przed egekucja
(jak nakazywalaby stara tradycja) usmiercany wymienia uscisk dloni nie
winiac go za wykonywanie zawodu
> -szarpna dzwignia szafota
czy Pan jakos szarpanie uwaza za cos zdroznego?
> -kopna stolek spod szubienicy
kat czasem musi kopnac i stolek (nawet I sekretarza)
> patrzac przy tym w oczy ofiary
a to juz jest Pana jakies zboczenie by sie wtedy patrzec ofierze w oczy
(moze jeszcze Pan by sie przy tym oblizywal)
> czy usmiercali by tylko w cudzych bialych rekawiczkach??
Nie cudzych jeno poprzez kata, ktoren to sposob wcale nie jest w
jakis rekawiczkach jeno jest jak najbardziej uznaniem sprawiedliwosci i
konkretnego przejawu tej sprawiedliwosci
a o co chodzi z tymi bialymi rekawiczkami? Bo w bialych rekawiczkach to
znaczy zalatwic cos tak by nie miec z tym nic wspolnego, a sprawa by
byla zalatwiona
Jak tu nie miec z wymiarem sprawiedliwosci i ze sluszna kara smierci, z
cywilizacja nic wspolnego? Przeciez od tego place podatki i opowiadam
sie za kara smierci bez bialych rekawiczek, czyli bez ogrodek