Witam,
Dnia 15-Lut-01 o godzinie 22:35:47 bendin napisal(a):
> Witam

 Tu cytat z pana Blaszczaka.
> :Nie nalezy roli ZZ rozszerzac na caly swiat. Rola ZZ jest znaczaca tam
> :,gdzie jest potrzeba ich dzialania, a wiec w sferach obrony praw i
> interesow
> :pracowniczych. Dlatego nigdy pracodawca nie bedzie przyjacielem ZZ, ani
> tez :nie bedzie dobrze o nich mowil. Jak sie domyslam, pan zapewne nie
> :reprezentuje tej warstwy polskiego spoleczenstwa, ktore zyje z pacy
> :najemnej.
> :Pracodawcy czy to panstwowi czy prywatni kierujac sie osiaganiem coraz
> :wiekszych zyskow, przy coraz bardziej ogrniczanych kosztach
 Ktorych kosztach panie Stanislawie???
Kosztach placenia za zwolnienia lekarskie mimo odprowadzania skladek na ZUS?
Kosztach, o ktorych lepiej nie wspominac, bo by sie pracownikom nie chcialo
w ogole pracowac?
Radze Panu niech Pan zacznie prowadzic jakakolwiek dzialalnosc, a potem
pogadamy.  Jak Polak z Polakiem, a nie jak wampir z ofiara. Jako ofiare mam
na mysli wlasciciela jakies firmy zatrudniajacego pracownika.
>  zapominaja
> :najczesciej, ze w ich firmach oprocz maszyn sa jeszcze ludzie. Niestety,
> :ludzie Ci coraz czesciej traktowani sa jako urzadzenia i maszyny.
 Pracuje Pan, mimo zmian, w zakladzie, w ktorym niewiele sie zmienilo w
stosunkach pracownik - wlasciciel od czasow PRLu.
Pracownik JEST maszyna. Mam na mysli to, ze do pracy powinien przyjsc w
dobrej formie, zeby byl jak najwydajniejszy.
Ma Pan w pracy kolegow przychodzacych na kacu, niewyspanych po imprezach?
Sadze, ze ma Pan kolegow korzystajacych tez z "urlopow zdrowotnych" czyli 
zwolnien lekarskich zalatwianych za pieniadze.
> Zapomina :sie, ze praca jest dla czlowieka a nie odwrotnie. To zkolei
> powoduje, ze :praca czesto nakladana jestw sposob godzacy z ludzka
> godnoscia i :wykorzystuje sie czlowieka ponad jego miary, zapominajac ze
> on ma rodzine, :ze ma tez jakies swoje zycie.
 Czyzbysmy mowili o tym samym?
>  Aby przy niskich kosztach
> osiagac duze zyski, :ogranicza sie miejsca pracy, a ci ktorzy jeszcze
> pracuja, pracuja niezgodnie
> :z przyjetym i obowiazujacym KOdeksem Pracy, przepisami BHP. Nagminne jest
> :lamanie prawa do urlopu, karanie za zwolnienia lekarskie. To w obonie
> tych :praw upatrywac nalezy roli ZZ. Czy ma pan inne zdanie?
 Pracowalem w kilku zakladach panstwowych za komuny. W zadnym warunki BHP
nie byly zgodne z przepisami. Za bumelanctwo nie karano.
Przez przypadek za kradziez zwolniony zostal jeden pracownik, a raczej
pozwolono mu sie zwolnic (zona doniosla, do dyrekcji, ze na jej podworzu lezy
ukradziony z zakladu kaloryfer).
 Ja zwiazki zawodowe widze jako stowazyszenia edukacyjno-pomocowe.
Umowa miedzy wlascicielem firmy a pracownikiem jest umowa dwustronna i nikt
nie powinien sie w to wtracac. Oprocz sadu w przypadku zlamania umowy.

> Zarowno tresc jak i styl panskiej wypowiedzi umocnil - niestety - moje
> obawy.
> Mysle, ze dalsze rozwazania na temat ZZ mozemy sobie darowac.

> Milego dnia
 Taaak. Mam wrazenia, ze Pan Stanislaw przepisal ten kawalek z jakiegos
podrecznika dzialacza. CRZZ.
> Bernard Korzeniewicz, Bendin
> MSP, and proud of it.
> [EMAIL PROTECTED]




> --






Pozdrowienia, Krzysztof Kałębasiak.

Odpowiedź listem elektroniczym