> Niech pan uwaza- dom z chwila wejscia w sfere abstrakcji stal sie
> nieruchomoscia, pojeciem prawnym-abstrakcyjnym, potrzebnym do spekulacji
> myslowych-finansowych-prawnych. W tym samym czasie mieszka pan w tym domu,
> czy ktos inny- jego wartosc uzytkowa nie zmienila sie nic a nic, nie czuc
> inaczej, nie zmienia koloru etc.... dom pozostaje domem...ale w procesie
> jego drugiej rownoleglej,abstrakcyjnej egzystencji nastepuja zmiany
> spekulacyjne, finasowo- prawne, panskie prawa wlasnosci ulegaja zmianie,
> najpierw ograniczeniu pozniej calkowitej utracie... dom pozostaje domem
> ,tylko rodzina musi sie w pewnym momencie wyprowadzic...
> Niech pan to przemysli... i nauczy tego swoje dzieci...
> RomanK

Ladnie to Pan opisal. Pelna zgoda. Teraz ''w tyl zwrot'',
czyli....zapieramy sie siebie:-) i myslimy.
Aby zlikwidowac zjawisko lichwy nalezy zlikwidowac....chciwosc,
a przeciez ona jest taka ludzka. Teksas odkryl Kolumb:-)
z chciwosci, zloto mu blyszczalo.
Czego to jeszcze ludzie nie wymyslili z chciwosci.
Nie jest mozliwe wyeliminowac mgr-a Czarta z naszego zycia.
Zlikwidowac ludzka chciwosc? Niemozliwe. Ograniczyc - tak.

To jest realny wniosek z Prawa Wielkich Liczb.

Moc pozdrowien
Ryszard Saul - lichwiarz (mam w banku forse i licze na procent:-)




Odpowiedź listem elektroniczym