roman kafel wrote:
> Panie Stanislawie!
>
> Pan Jasiek pisze "cyfra" myslac o "cenie". Pisze tak, aby panu wyjasnic
> proces zamiany czegos realnego "wartosc" na cos co jest czysta
> abstrakcja,pojeciem matematycznym -numerem-cyfra, czyli "cena"
> Niech pan dokladnie rozrozni te dwa pojecia. "wartosc" i "cena"- sa to
> bowiem dwa zupelnie odmienne pojecia. Np. zmieniajac cene, zarowno w gore,
> jak i w dol- nie zmieniamy "wartosci uzytkowej" towaru.
> Niech pan ma na uwadze dwa nastepne pojecia "oszacowanie-wymiar" a
> " wycena"..... wysylam pana z miarka do wymierzenia domu, wysylam pieciu
> innych, wszyscy wracaja dajac mi takie same dane, ilosc metrow kwadratowych,
> ilosci materialow etc wszystko sie zgadza....
> Wysylam trzech adjusterow na wycene budynku dostaje trzy- rozniace sie o
> parenascie tysiecy kazda- wyceny....
> Niech pan postara sie zrozumiec, ze Lichwa to zespol operacji finansowych,
> odbywajacych sie w abstrakcji- dotyczacych jednak obiektow rzeczywistych i
> powodujacych skutki w swiecie rzeczywistym.....
> Lichwa mozliwa jest tylko w procesie zamiany rzeczywistosci w abstrakcje i
> abstrakcji z powrotem w rzeczywistosc. przyklad:
> Ma pan dom. Proponuje panu pozyczke pod zastaw domu. Daje panu pozyczke
> 100tys na inwestycje na gieldzie w Warszawie. Pan obstawia gielde, rzad
> podpisuje umowe z inna firma z Izraela, pana inwestment idzie w smieci,
> traci pan zainwestowane pieniadze na gieldzie. Nie ma pan mi z czego oddac,
> Zabieram panu dom---ratujac sie pozycza pan od rodziny i odnosi mi
> pieniadze---ups, tak jest panie Stasiu.... ale nieruchomosci "poszly w gore"
> i za "swoj" dom -jak chce go pan miec zaplaci mi pan 135tys//// proste i
> jasne.... jak Lichwa!
> Procent od pozyczki w tym "nieuzasadnienie wysoki procent" jest tylko
> zaledwie jednym z wielu(niezmiernie prymitywny) elementow szerokiego
> zjawiska Lichwy!
> Niech pan zauwazy na czym polega----po prostu na mirazu zysku opartego na
> chciwosci, zwyklej ludziej chciwosci i glupocie.... mial pan dom, swoj dom,
> gotowy, nieobciazowny etc....Stworzylem panu zludne zjawisko panskiego
> bogactwa, osiagnietego szybko za pomoca spekulacji gieldowej, dalem panu
> mechanizmy tej spekulacji....ja swoje zarobie zawsze, procenty, dywidendy,
> zawsze dopuki znajde takich- jak pan , ktorych bede w stanie namowic, aby
> zamienili swoje ciezko zapracowane wartosci na moje zludne miraze abstrakcji
> cen... magia wielkich cyfr.
> Dom , ktory dla pana byl i dla rodziny po prostu "domem", zamienilismy w
> procesie lichwy na "nieruchomosc", nieruchomosc obciazylismy "pozyczka"
> zamieniajac ja w "niruchomosc- zastaw hipoteczny"- zastaw hipoteczny
> "poddalismy likwidacji" bo zaszlo "zjawisko niewyplacalnosci". Nastepnie
> dokonalismy wykupu "zastawu hipotecznego nieruchomosci", czyli z powrotem
> dom stal sie dla pana domem, z tym ,ze bedzie pan winien rodzinie 135 tys ,
> a moze nawet beda placic panskie dzieci.....
> Niech pan uwaza- dom z chwila wejscia w sfere abstrakcji stal sie
> nieruchomoscia, pojeciem prawnym-abstrakcyjnym, potrzebnym do spekulacji
> myslowych-finansowych-prawnych. W tym samym czasie mieszka pan w tym domu,
> czy ktos inny- jego wartosc uzytkowa nie zmienila sie nic a nic, nie czuc
> inaczej, nie zmienia koloru etc.... dom pozostaje domem...ale w procesie
> jego drugiej rownoleglej,abstrakcyjnej egzystencji nastepuja zmiany
> spekulacyjne, finasowo- prawne, panskie prawa wlasnosci ulegaja zmianie,
> najpierw ograniczeniu pozniej calkowitej utracie... dom pozostaje domem
> ,tylko rodzina musi sie w pewnym momencie wyprowadzic...
> Niech pan to przemysli... i nauczy tego swoje dzieci...
> RomanK
>
> recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
> >Subject: Re: Prawica: Dla Pana B...
> >Date: Fri, 23 Feb 2001 22:45:48 -0800
> >
> >
> >
> >Stanislaw Blaszczak wrote:
> >
> > > "Andrzej da Lancia" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> > >
> > > > Z Biblii Tysiaclecia:
> > > >
> > > > EWANGELIA:
> > > > #k 6, 27-38 Przykazanie mi3ooci nieprzyjacis3.
> > > >
> > > > (urywek)
> > > > Jeoli po?yczek udzielacie tym, od ktsrych spodziewacie sij
> > > > zwrotu, jaka? za to dla was wdzijcznoof? I grzesznicy po?yczaj9,
> > > > ?eby tyle samo otrzymaf. Wy natomiast mi3ujcie waszych nieprzyjacis3,
> > > > czyqcie dobrze i po?yczajcie, niczego sij za to nie
> > > > spodziewaj9c. A wasza nagroda
> > > > bjdzie wielka, i bjdziecie synami Najwy?szego; poniewa? On jest dobry
> > > > dla niewdzijcznych i z3ych. B9dYcie mi3osierni, jak Ojciec wasz jest
> > > > mi3osierny. Nie sadYcie, a nie bjdziecie s9dzeni; nie
> >potjpiajcie a
> > > nie
> > > > bjdziecie potjpieni, odpuszczajcie, a bjdzie wam odpuszczone.
> >Dawajcie,
> > > > a bjdzie wam dane: miar9 dobr9, nat3oczon9, utrzjsion9. i op3ywaj9c9
> > > > wsypi9 w zanadrze wasze. Odmierz9 wam bowiem tak9 miar9, jak9 wy
> > > mierzycie;.
> > > >
> >-------------------------------------------------------------------------
> > > > Szanowny Panie Blaszczak
> > > >
> > > > Dziekuje Panu za lekcje o cnotach Boskich,
> > > > powyzej cytat z Biblii o ktory Pan pytal,
> > > > przesylam go w podziekowaniu za okazanie mi milosci,
> > > > jakiej mnie czesto brakuje, staram sie, ale idzie jak
> > > > z kamienia, bije sie w pierwsi.
> > > > Minelo juz ponad 40 lat gdy pobieralem nauki religii,
> > > > w tym wiele lat w pogoni za zlotym cielcem,
> > > > ale Bog przynosi doswiadczenie tym ktorzy Go miluja,
> > > > w nim pokladaja nadzieje i wiare.
> > > > I tak wlasnie nadal rozumiem te cnoty,
> > > > nazwane w Ksiazeczce do Nabozenstwa ktora Pan nadeslal.
> > > > Nadal nie rozumiem dlaczego nalezy je odnosic do blizniego.
> > > >
> > > > czy ktokolwiek moglby to mi objasnic ?
> > > > jak rozumieja to Katolicy tradycyjni ?
> > > >
> > > > Dziekuje
> > > >
> > > > Andrzej
> > > > ps. mam nadzieje panie Stanislawie ze nie bedzie
> > > > Pan szukal w mym liscie ironi, ani obrazal sie
> > > > na kogokolwiek z powodu checi pouczania
> > > > ze LICHWA jest ZLEM !
> > > >
> > > > A dla mnie rowniez umieszczanie na pieniadzach
> > > > motta: In God we trust. Pieniadz nie jest
> > > > stosownym miejscem do takich wyznan.
> > > >
> > > >
> > >
> > > Panie Andrzeju, kazdy sposob jest dobry by wychwalac Boga i w nim
> >pokladac
> > > nadzieje.
> > >
> > > Natomiasta co do lichwy. Kazdy ja rozumie jak chce. Ja ja rozumiem, jako
> > > sciaganie nadmiernych procentow. Pan jasiek pewnie parsknal smiechem,
> >ale
> > > coz moglbym sie po nim spodziewac. Niech mu bedzie, ze wychodze na
> >glupa.
> > > Jezeli dzieki temu ma byc szczesliwszy, prosze bardzo.
> > >
> > > Zastanawiam sie tez nad jeszcze jedna rzecza. Ilu z tych co to pouczaja
> >nas
> > > na temat dawania innym i nie oczekiwania w zamian niczego, czyni to w
> > > praktyce?
> > >
> > > SB
> > >
> > > --
> > >
> > >
> >
> >================
> >Panie SB - po raz ostatni wyjasniam kwestie zydowskiej LICHWY!
> >LICHWA jest to ZAMIANA TOWARU W CYFRE I NA CYFRE NALOZONY JEST PROCENT.
> >WARTOSC TOWARU NIGDY NIE ULEGA ZMIANIE LECZ CYFRA tj GOTOWKA, KTORA JEST
> >ODZWIERCIEDLONA CYFRA (BEZ ZNACZENIA JAKA WARTOSC PROCENTU ZOSTALA NALOZONA
> >CZY
> >1% CZY 1.000.000 %) ULEGA ZMIANIE.
> >TOWAR (KTOREGO WARTOSC JEST NIEZMIENNA) A GOTOWKA (CYFRA) JEST TYLKO
> >ODBICIEM
> >(OD RZECZYWISTOSCI) TOWARU, BOWIEM GOTOWKA BEZ TOWARU NIE PRZEDSTAWIA
> >ZADNEJ
> >WARTOSCI.
> >TAK WIEC PROCENT (JAKIKOLWIEK BY NIE BYL) NALOZONY NA CYFRE
> >KTORA NIE JEST RZECZYWISTOSCIA (de facto) ZMIENIA CENE TOWARU A NIE WARTOSC
> >SAMEGO TOWARU.
> >
> >WNIOSEK: TOWAR POWINIEN ODPOWIADAC CYFRZE W NIEZMIENIONEJ FORMIE
> >(WIELKOSCI),
> >CZYLI COS MUSI ODPOWIADAC CZEMUS I W TEJ KWESTII TOWAR JEST
> >RZECZYWISTOSCIA,
> >PIENIADZE (CYFRA) JEGO ODZWIERCIEDLENIEM A PROCENTY (LICHW) NA CYFRE
> >NALOZONE
> >SA POPROSTU FIKCJA (KLAMSTWEM, ILUZJA,)
> >=================
> >jasiek z toronto
> >
> >P.S. I tak wiem ze SB tego nie zrozumie bo nie chce zrozumiec i za nic mu
> >nie
> >wejdzie do glowy, bo nie moze mu wejsc nic do glowy a specjalny talent ma
> >tylko
> >do zaprzeczania.
> >Jak male dziecko - nie i koniec. Jesli ja nie rozumie to nikt nie ma prawa
> >zrozumiec zanim ja nie zrozumie....
> >Poczytaj SB wiecej anizeli dokladnie "Wyspe Rozbitkow" i od tej historii
> >trzeba
> >zaczac, bo inaczej sie nie da.
> >
=========================
Panie Romanie, poruszyl Pan bardzo wazny temat jakim jest "Gielda Papierow
Wartosciowych" - czyli mowiac naszym jezykiem "Pralni lichwiarskich pieniedzy" w
obrocie nieruchomosciami, bogactwami i produktami ludzi. W tym przypadku
slusznie Pan zauwazyl iz rzeczywistosc zamienia sie w fikcje i na dodatek fikcja
w czasie trwania operacji nie zamieni sie w rzeczywistosc - czyli mowimy o
klasycznym zlodziejstwie w bialych rekawiczkach na oczach milionow ludzi (jak
nie miliardow) ktorzy sa przekonani iz dzialanie takie w obu przypadkach
przynosi im zyski, mimo ze nie biora w tym bezposredniego udzialu.
Mam na mysli oszczednosci ludzi czyli zabezpieczenia emerytalnego, u nas jes
RRSP a w Polsce tzw: "ZUS" - sa to wrecz pajeczane (pijawkowe) instytucje, lecz
aby to wszystko wyregulowac na wlasciwy i uczciwy tor, trzeba wpier zlikwidowac
fikcje w rzeczywistej cyrkulacji pieniadza i aby pieniadz byl na sluzbie Narodu
a nie odwrotnie.
Panie Romanie wierze ze da sie to zrobic wspolnie ze wszystkimi, ktorzy brzydza
sie zlodziejstwem, korupcja i wszelkimi zydowskimi "nowosciami" wprowadzanymi
stopniowo w Polski Narod i w jego jezyk ojczysty.
Generalnie zaczynamy od Narodowego Banku Polskiego, by sluzyl Narodowi a nie
wyssysal z niego ostatnie soki dzieki tej "cudownej" zydowskiej lichwie
nakladanej na cyfre (pieniadze).
==============
jasiek z toronto