Ryszard Ochudzki wrote:
> Waldemar Dworakowski wrote:
> > > Nie jestem "pan Richard"  tylko "pan Ryszard", podpisow pan nie umie
> > > odczytac?
> > Czy Pan i osoba wysylajaca listy podpisane "Richard"
> > <[EMAIL PROTECTED]> to inna czy ta sama osoba?
> Czy jakas osoba wysyla tu listy podpisane "Richard"?
> "Richard Ochudzki" istnieje, panie bystry, tylko na koncie angielskim, i
> nigdy nie zdazylo sie zeby w liscie napisanym w jezyku polskim podpisala
> sie "Richard".

Owszem, posiadam listy z takim wlasnie polem nadawcy. Tekst
listu jest w jezyku polskim - nieco przez Pana pokiereszowanym
ale jednak ciagle polskim.

> Ponawiam pytanie , podpisow nie umie pan odczytac?

A czy Pan umie w ogole czytac? Oczywiscie chodzi o czytanie z
rozumieniem tekstu...

> > > uzywa jako
> > > > pejoratywnych wyrazen typu "przekret" nalezy to w przypadku TV
> > > > Puls rozumiec "nasi tego nie zagarneli".
> > > Ja nie mam "swoich".
> > Pan pewnie ma racje - nie chcialem pisac "towarzysze Pana
> > Ochudzkiego tego nie zagarneli"...
> Owszem, bo wtedy moglbym panu zarzucic panu kolejne klamstwo, a pan
> przeciez nie jest notorycznym klamca, prawda to czy nie?

A kiedy Pan przestanie bic swoja zone? 

> > >  Tam gdzie Pan Richard
> > > > zarzuca dla Tv Niepokalanow prowadzenie transmisji z Watykanu
> > > A niby gdzie "zarzuca"? Klamie pan.
> > E... Panie Richard Ochudzki... Nie umie Pan przeczytac tego co
> > Pan napisal?
> Nigdzie nie "zarzucalem" transmisji, "zarzucac" to inaczej "oskarzac",
> mam nadzieje ze panski ksiegozbior poza ksiazka telefoniczna i kucharska
> obejmuje takze slownik jezyka polskiego.
> Ja pisalem na temat.

Raczej pisal Pan nie na temat.... Ale czego mozna wymagac od
Pana Ochudzkiego "Richarda"...

> > > > nalezy pod tym rozumiec "nie pokazuje Kwasniewskiego".
> > > Klamie pan.
> > A jak nalezy rozumiec? Czy zarzucenie klamstwa to jedyne na co
> > Pana stac?
> Czy rzucanie potwarzy to jedyne na co pana stac?

Czy umie Pan przeczytac ze zrozumieniem to co w moim tekscie
napisalem? Jesli nie (a tak mi sie wlasnie wydaje) to niech sie
Pan nie przejmuje - wsrod elektoratu kwasniewskich i millerow
jest pewnie duzo takich jak Pan...

> Klamie pan poniewaz nigdy nie wyrazalem ubolewania z powodu braku na
> wizji Kwasniewskiego.

Trudno zeby Pan wyrazal... abstrahujac juz od tego co Pan chcial
w swojej powyzszej wypowiedzi zawrzec... Podejrzewam iz pewnie
tez by Pan nie potrafil - podobnie jak w powyzszym
przykladzie...

> Jezeli pan potrafi udowodnic te potwarz to nie jest pan klamca, ale poki
> co to na to miano pan w pelni zasluguje.

Panie Ochudzki - sadze iz sie Pan nieco zaplatal - nieprawdaz?
Abstrahujac juz od Pana "wyrazow ubolewania z powodu braku na
Wizji kwasniewskiego" sadze iz kwestia czy telewizja Wizja TV
jest wlasnoscia kwasniewskiego jest nieco nie na temat -
nieprawdaz?

> > > Skoro
> > > > wprowadzi sie takie tlumaczenia nagle wypowiedzi Pana Richarda
> > > > uzyskuja pelna klarownosc.
> > > Jak dla pana.
> > A dla Pana nie sa one klarowne?
> Nie, bo myslimy na roznych poziomach, i nie chcialbym sie przez
> grzecznosc wypowiadac co do panskiego poziomu.

No coz - byc moze rzeczywiscie myslimy na roznych poziomach -
cokolwiek mialo by to znaczyc. Ja rozumiem swoje wypowiedzi. To
ze Pan nie rozumie swoich wypowiedzi swiadczy tylko o Panu.
Jednak niech sie Pan nie przejmuje - wsrod elektoratu (a jak
sadze i (p)oslow) SLD jest wielu takich ktorzy nie rozumieja
znaczenia tego co mowia...

> > Nie wiem w co zainwestuja. NIe mam zdolnosci prekognicyjnych...
> > Ale wiem w co zainwestowalby Pan Richard Ochudzki - w
> A to ciekawe, dopiero co pan stwierdzil ze nie ma pan "zdolnosci
> prekognicyjnych" (cokolwiek by to znaczylo, wrodzona inteligencja
> podpowiada mi co autor mial na mysli, niestety dostepne mi slowniki nie
> zawieraja tego slowotworu), a chwile pozniej jest pan juz prorokiem.

Boje sie iz Pana "wrodzona inteligencja" ma raczej cos wspolnego
z "wadami wrodzonymi" ale znowu musze Pana pocieszyc - wsrod
elektoratu SLD znajdzie Pan pewnie wielu podobnych Panu... W
sumie ktos musi na nich glosowac...

> > > > Inwestycje w media daja dosc dobry
> > > > zwrot inwestycji
> > > Najlepsze przebicie jest na handlu heroina. Najlpesze zwrot inwestycji
> > > mozna dostac na tym co jest nielegalne albo na dzialaniu na styku
> > > panstwo-prywatny.
> > Czyzby Pan sugerowal ze telewizja Puls handluje heroina?
> Nie, ale wg. panskiego rozumowania powinna bo takie "inwestycje maja
> dosc dobry zwrot inwestycji".

Och - doprawdy? Czyli mozna inwestowac jedynie w takie dziedziny
ktore przynosza straty? 

> A moze
> > sugeruje Pan ze zajmuje sie dzialalnoscia nielegalna?
> Nie sugeruje drogi panie, ja to mowie wprost.

Ach - a dlaczego nie zglosil Pan tego do prokuratury? 

> A moze -
> > BINGO! - tak! Pan Ochudzki odkryl ze telewizja Puls jest
> > panstwowa... Tyle ze inaczej :>
> No, wreszcie do pana dotarlo.

No wiec tak... Pan Ochudzki sugeruje ze podmiot ktorego
udzialowcami sa osoby prawne jest panstwowy. No tak... w sumie
Pan Ochudzki uprzedzil nas juz ze ma "wrodzona inteligencje"...

> > > - w przeciwienstwie do budowania trzeciego
> > > > Kuwejtu czy "przeznaczania na pielegniarki" (cokolwiek mielo by
> > > > to znaczyc wedle Pana Richarda). Pan Richard ma tez zal i do
> > > > spolki kontrolowanej przez kapital obcy co nas juz oczywiscie
> > > > dziwic nie moze...
> > > Klamie pan. Jakiej spolki znowuz?
> > Osoba ktora tak basowala o swoim doswiadczeniu gieldowym
> > powininna wiedziec :>
> Osoba ktora rzuca oskarzenia powinna umiec je podtrzymac argumentacja,
> inaczej mamy do czynienia ze zwyklym oszczerca, panie Dworakowski.

Chyba to jednak Pan pierwszy rzucil oszczerstwami w kierunku
osob ktore nie mogly sie tu bronic... No... panie Ochudzki...
Pan, taki znawca gieldy powinien wiedziec... A moze wygodniej
udac amnezje? Ach... no tak... to Pana Ochudzkiego "inteligencja
wrodzona"... 

> > > > Dziwic nas moze jedynie co Pan Richard robi na liscie Prawica.
> > > Moze was dziwic rzeczywiscie.
> > I dziwi bo z Prawica - jakkolwiek rozumiana - wydaje sie Pan
> > miec niewielki zwiazek.
> Na szczescie nie pan jeszcze wystawia cenzurki.
> Mam zwiazek o wiele blizszy niz sie panu wydaje i o wiele bardziej
> wymowniejszy niz wirtualna dzialanosc polegajaca na rozeslaniu e-mail
> protestow od czasu do czasu lub utrzymywaniu dogorywujacych list
> dyskusyjnych.

Mozna zgadywac... rozbijanie prawicy? Praca agenturalna? Nie...
Panie Ochudzki niech Pan oswieci nas jak Pan dziala i jaki jest
Pana zwiazek z prawica...

> > > > Moze nie ma listy "PZPR&co"?
> > > Nadalby sie pan w sam raz na zalozyciela.
> > A w jakim sensie mialbym to rozumiec?
> Czy potrzebuje pan tlumacza z polskiego na polski ?

Wie Pan - z jezyka Ochudzkiego na Polski chetnie. Po polsku
rozumiem...

> > Ja nie jestem
> > zainteresowany taka lista
> Jak najbardziej pan jest, sam pan poruszyl temat.

O... Widze ze Pan znowu ogarnal szal wieszczy.. Co Pan jeszcze
powie ciekawego? Mam jednak nadzieje iz nie wprowadza sie Pan w
ten stan przy uzyciu niedozwolonych srodkow?

> > jak i nie znalazlbym chyba z tymi
> > czlonkami z ramienia wspolnego jezyka. Nie widze tez powodu aby
> > z takimi ludzmi dyskutowac.
> Co do wspolnego jezyka, to jak widac po ostatnim zdaniu pasowalby pan
> tam.

Coz... nie sadze... Ale skoro Pan tak autorytatywnie sie o tym
wypowiada wiec pewnie Pan cos wiecej o jezyku postkomunistow
moze nam powiedziec z pierwszej reki...

> Nie od dawna wiadomo ze strefy te przyciagaja, jakby to delikatnie
> powiedziec, ludzi o nienajwyzszym wyksztalceniu, a poczatkowo byli to
> nawet ludzie majacy problemy z jezykiem polskim jako takim.

Czyzby nie znal Pan poprzednio jezyka Polskiego a dopiero
kontakt z komunistami Panu pomogl? Dziwne zaiste historie Pan
opowiada...

> > Podobnie jak z Panem z reszta...
> Niemniej pan dyskutuje.

Coz... Ktos musi... Ale - niech mi Pan wierzy - dyskusja z Panem
nie jest dla mnie przyjemnoscia...

WD

Odpowiedź listem elektroniczym