>From: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]>
>Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
>To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>Subject: RE: Prawica: Milosc Biblijna
>Date: Fri, 04 May 2001 00:32:30
>
>Panie Ryszardzie !
>Magistra nie mozna pokonac...nie mozna z nim walczyc....
>Mozna natomiast mu sie oprzec i nie sluzyc mu, ponoszac tego wszystkie
>konsekwencje patrz( przypowiesc o Jobie)... Magister ma sile "szkodzic
>swiatu" do momentu, kiedy zostanie zwiazany i rzucony w "ogien wieczny".
>Nie mozna walczyc mieczem z Magistrem, gdyz sila jego ogromna i z ludzka
>sila nie ma porownania... przechytrzyc go tez nie mozna... "bo klamca jest
>i
>ojcem klamstwa"...
>Magister bedzie zwalczony i zniszczony..... ale nie przez nas...
>My najwidoczniej musimy byc wystawieni na probe Ciemnosci i Swiatla...
>Dobra
>i Zla.... Bytu i Niebytu.... Nicosci i Pelnii!
>Widocznie to nasze wystawienie na pokuse popelnienia bluznierstwa i
>zawierzenia w Doskonala Rownowage....akcji z reakcja....na pokuse wyboru
>potepienia za pozorna Madrosc i Rozumienie doskonalej Rownowagi i Woli
>Wielkiego Architekta.... wyboru Wielkiego Relatywizmu...
>Amerykanska metoda nie jest niczym innym niz wieczne metody wielkich
>armii.... modlic sie za nieprzyjacioly to modlic sie za siebie samego...
>Czyz nie On Sam jest jedynym dawca zycia i jego szafarzem??? przeciez On
>nam
>daje zycie i zabiera w wybranym przez niego momencie... my zarowno jak i
>nasi wrogowie jestesmy zaledwie pylem marnym i narzedziem- czy czescia
>Machiny Univers spelniajaca Jego niezbadane wyroki....
>Wie pan- zlapalem sie na tym juz dawno, ze jesli nie moge komus inaczej
>pomoc...modle sie w jego intencji.....a zwyciestwo jest zawsze tylko Jego!
>RomanK
>
>
==================
Dokladnie tak Panie Romanie.
Z "nim" sie nie da wygrac, bowiem my ludzie
jestesmy dzielem skonczonym i nie nasza jest
w tym wszystkim sprawa, bowiem on doskonale wie
ze ma czas ograniczony, co glownie chodzi o to
szatanowi, aby zabral obfite zniwo tak samo jak
to zrobil z aniolami, ktorzy uwierzyli lucyferowi.
Tak, on ich omamil, wiec jaka szanse maja ludzie, aby
nie dali sie omamic? Praktycznie zadnej w porownianiu
z aniolami, ktorych zabral ze soba a armia sw.Michala zrzucila
ich na ten ziemski padol.
O co w tym wszystkim chodzi, pewnie ktos by sie zapytal...
Skoro jest najszczersza prawda to, ze przyszlismy na golasa i pojdziemy na
"golasa" (jest to kwestia czasu danego kazdemu do wypelnienia misji) - to
czym jest zycie jako swego rodzaju wycinek czasu i jaki jest jego sens?
Tutaj przychodzi z pomoca Pismo Swiete (choc juz dobrze "okrojone" i
odpowiednio pozmieniane) wciaz jest jeszcze dosc czytelne, aby w krotkim
czasie zorientowac sie i poskladac w calosc czas kazdemu dany (bez lichwy
tym razem) wlasnie przez Boga.
Przykro mi ze nie bede ciagnal tego tematu, lecz kazdy z nas sam musi sobie
odpowiedziec i sam zlozyc w calosc swoj czas pielgrzymowania na ziemi,
podczas kiedy sam Bog pyta kazdego: "Kto naprawde Mnie kocha - zycia swego
nie straci..." zakladajac ze wiara w Boga jest wieksza od ziara gorczycy...
====================
jasiek z toronto
P.S. Panie Romanie, wiem ze i ten temat mozna by ciagnac
w nieskonczonosc, ale prosze miec na uwadze ze mamy wciaz zbyt malo
czasu...a "pole lezy odlogiem..."
_________________________________________________________________
Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com