"Stanislaw Blaszczak" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> > Odnoszę podobne wrażenie. Dzisiejszy atak na afganskie miasta nie ma za > > grosz sensu militarnego. Ibn Ladenowi dodaje zwolenników, a Amerykanom - > > wrogow. > : Jakich wrogow? W Pakistanie - oto pierwszy z brzegu przyklad, podobnie Indonezja :Czy ma pan na mysli tych smoluchow z przescieradlami na :glowach? Moze i smoluchy, ale przeprowadzili w USA akcje, ktorej nawet hitlerowcom nie udalo sie wykonac - zamach terrorystyczny w centrum Nowego Jorku. > tu prosze- zaatakowano stara siedzibe > krola i stary (mocno zabytkowy) fort bez wartosci militarnej... > No chyba ze amerykanie wiedza lepiej - w co szczerze mowiac > watpie... > WD :Rzeczywiscie zabytkowy - a posagi Buddy, ktore Talibowie zniszczyli nie byly :zabytkowe? Wiec uwaza Pan, ze skoro talibowie zniszczyli posagi, to Amerykanie powinni zniszczyc zabytkowy palac? > P.S. Zniszczono tez (aby tradycji stalo sie za dosc) troche > domow cywili... Oczywiscie z uzyciem ultranowoczesnych bomb z > GPSem i naprowadzaniem laserowym... > > :Gdzie drwa robia tam wiory leca. To prawda, ale wartosc militarna calej tej akcji jest mocno watpliwa. Ja bym rozumial niszczenie radarow i artylerii przeciwlotniczej, aby moc bezpiecznie zainstalowac jakas baze dla komandosow. Ale bombardowanie na oslep resztek ruin po ostatnich wojnach, ktore sie tam odbywaly, to szczyt glupoty. Rozsadniej byloby wesprzec militarnie opozycje antytalibanska, ale rozsadnie, zeby co znowu nie obrocili sie przeciwko Amerykanom. Pozdrawiam serdecznie. Janek Grylicki -------------------------------------------------- Wiara w to, co krazy po Internecie, to jeszcze bardziej prymitywny zabobon, niz wiara w przepowiednie Nostradamusa. (Grzes Swiderski)
