> Panie Janku, drogowka jest od pilnowania, by kierowcy przestrzegali > przepisow ruchu drogowego, nawet jesli ktores sa bezsensowne. Nie > drogowka przepisy te wymyslila. Dam panu przyklad. Z obydwu stron > dojazdowych do mojego miasta na prostym odcinku drogi o bardzo dobrej > nawierzchni postawiono na pewnych odcinkach znaki ograniczajace > predkosc do 60 km/h. Calkiem bez sensu, brak na to jakiegokolwiek > logicznego uzasadnienia. Ale jednak stoja. ................ > SB
Dobre! Panie Stasiu!:-) Dobre! U mnie to samo. Ulica przez miasto. Dopuszczalna predkosc 60 km/godz. Raptem pojawil sie znak. 40 km /godz. I juz ludzie placa. Przez 100:-) lat bylo 60 km/godz. a tu raptem 40km/godz. Ki diabel? Z pewnoscia chodzi o pieniadze, jak znam ludzi:-) Po miesiacu pojawil sie na tej drodze znak 30 km/godz. ?????????????Co sie dzieje? Jak glupku nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniadze:-). Chlopcy radarowcy wymyslili sobie, ze zamiast jezdzic kilkadziesiat kilometrow od domu i lapac frajerow na autostradzie, o wiele latwiej moga zarabiac tuz po wyjezdzie z komendy. I tak zrobiono. 40 km/godz dawalo zbyt male zyski, zmniejszono do 30 km/godz. Az.....stalo sie nieszczescie:-)) Na mandat zalapala sie jakas figura. Co potem bylo? Normalka. Policjant na......emeryture (dorobil na mandatach:-) a predkosc wrocila do normy czyli 60 km/godzine. Jak bylo od 100:-) lat. Pieniadze, Panie Stasiu! One sa motorem poczynan szlachetnych:-) policjantow z drogowki. Ja osobiscie bardzo lubie sluchac komunikatow rzecznikow prasowych policji. Sa przezabawne. Humor mam wtedy swietny. I jednoczesnie refleksja. Sa frajerzy, na ktorych to dziala, ktorzy biora to za dobra monete:-) A na pewno oni sami w to....nie wierza, przeciez sami sa kierowcami i zdarza im sie trafic na swoich. Ja, jak zdarzy mi sie zalapac na mandat place bez szemrania, z humorem wrecz, po prostu mam wkalkulowane w koszta pozycje: zbojom na drodze trzeba sie oplacac. To tradycja stara i znana jak swiat. Tato nie wraca; ranki i wieczory We lzach go czekam i trwodze; Rozlaly rzeki, pelne zwierza bory I pelno zbojcow na drodze:-) Moc pozdrowien Ryszard Saul
