Ryszard Saul <[EMAIL PROTECTED]> wrote: > > Panie Stanislawie! (Nie! bede bardziej konfidencjonalny) > Przeciez znamy sie juz sporo. Prawda?:-) > Tak wiec, Panie Stasiu!!:-)
Milo mi, Panie Rysiu, brudzia mamy za soba. > > Diabel spi w szczegolach. A tych pan nie zna. > Praca w Policji to jest PRACA. Rozumie Pan slowo PRACA? > To jest to o co obecnie jest niezwykle ciezko. > To jak Pan mysli co jest wazniejsze dla radnego, czy czlonka > wiodacej partii w danym terenie? Oczywiste, ze bezpieczenstwo > socjalne jego wlasnej rodziny i ochrona jego wlasnych > (dodam: szemranych:-) interesow. Kto moze to najlepiej robic? > Krewny, Panie Stasiu, tak, lub znajomy kroliczka, > sprawdzony w niejednym szemranym interesie. Tutaj Pan prawa nie lamie. > Wszystko jest legalne. Ale ci co placili przedtem, placa i teraz. > Jasne, ze nie sa to ci sami ludzie. Czas plynie. > Nastepuje zmiana pokoleniowa, lub w rodzinie:-). > Co jest wazne? DYSPOZYCYJNOSC. A to trzeba cwiczyc. > Od malego:-). Przyklad. W miescie szum. W jednej z jednostek > budzetowych podleglych miastu wykryto malwersacje. > Normalka. Jak w calej Polsce. Na kogo wypadnie na tego be~c:-). > Szef powyrzucal pracownikow, ktorzy smieli krytykowac > decyzje szefa i......zatrudnil krewnego w pionie sledczym policji. > Ju nie ma i nie bedzie donosow na policje, ze ten teges:-), > szmery bajery z kasa~. Czysty interes:-). > Oczywiscie, ze takie rzeczy maja miejsce. Ludzie sa ludzmi i nic nie poradzimy na to. Jednak to nie powod, by porownywac dzisiejsza policji do milicji. Tak czy owak, roznica jest nie tylko w nazwie. Jezeli nawet policja w jakiejs czesci bywa skorumpowana, to raczej nie ma tu analogii do sluzebnosci wobec jedynie slusznej owczesnej PZPR. Poza tym wowczas bylo to jawne i legalne, dzisiaj korupcja jesli nawet przez jakis czas funkcjonuje, to zawsze moze nastapic zmiana stolkow i wiele moze wyplynac na wierzch. I nie wszytsko jest legalne, jak to pan napisal. To co pan pisze, jest to zwykle naginanie prawa - mysle, ze do czasu. > Panie Stasiu! Pozwoli Pan, ze zapytam konfidencjonalnie:-))) > Jak to sie stalo, ze panska zona jest kierowniczka dzialu kadr > na kopalni? (dobra, dobra! domyslam sie tylko, ze tak jest:-))))) To zle sie pan domysla. Moja zona jest juz od 8 lat bezrobotna. > Jak sie takie zjawisko nazywa? Jest to NEPOTYZM. > Bardzo grozne zjawisko. Szczegolnie bardzo wyrazne > w SLD (wiadomo TRADYCJA:-))). Po Prezydencie Wszystkich > Polakow, bedzie Prezydentowa Wszystkich Polakow. Moze bedzie, a moze nie. To zalezy, czy wiecej bedziemy mieli mowcow czy dzialaczy. Narazie mamy tylko mowcow, vide: lista PRAWICA. > Dlatego przeciwnicy takiego rozwiazania, chca upchnac > Prezydentowa in spe w Warszawie na Prezydenturze. Narazie nie widac zbytniego zagrozenia dla jej prezydentury. Prawica skutecznie skloci sie przed samymi wyborami. > Ale niedoczekanie ich!!! > Rochu!!!!! Dawaj tu z kompanami. Dasz kreske tak jak wuj Ci kaze:-))) > > Fajnie mi sie dzisiaj pisze, ale coz, musze leciec do piwnicy > po kartofle, a jak wroce "wene" strace:-))) > > Moc pozdrowien > Ryszard Saul > p.s. to z panska zona, to moj wymysl, zeby Panu dokuczyc, > Pan wie, ze Pana nie lubie:-), podobnie jak Pan Roman:-) > > > A nie ma pan tam obok kartofli czegos jeszcze? Do "weny" sie przyda. SB -- Tego nie znajdziesz w zadnym sklepie! [ http://oferty.onet.pl ]
