> -----Original Message-----
> From: [EMAIL PROTECTED] [mailto:[EMAIL PROTECTED]
> Behalf Of Waldemar Dworakowski

> >
>
> Panie Jerzy - znam tez inne historie... Opowiedziec Panu? O
> ludziach ktorzy z glupoty i ciekawosci trafiali tam gdzie nie
> powinni? I o tym co z tego dla nich i dla ich rodzin wynikalo?
> To byly by bardzo ponure opowiesci... I nie wyssane z palca czy
> jakiegos wąchadelka...
>

Panie Waldemarze
ja tez Tak jak i Pan ,
sceptycznie podchodzilem do wachadelka.

Droge pokazal mi dopiero rzymsko katolicki ksiadz Malak!

Pan sobie nawet nie potrafi wyobrazic ,
jaki to jest olbrzymi przyjaciel,
 lub jak to jest grozna bron!

Moze tez byc tak,
 ze wola Boza brak Panu predyspozycji!

Tu nawet ja nic nie poradze.

Panie Waldemarze,
zgadzam sie z Panem zupelnie

Wielu nie powinno sie tego dotykac ,
ani o tym myslec.

Zniszczy ich to!

Ja tez staram sie uzywac tego nader ostroznie!

Szczegolnie od czasiu gdy
 v-ce przez stowarzyszenia nie wrocil po exterioryzacji!

Jednak naprawde jest to niewyobrazalne narzedzie,
 ktore otrzymalismy od naszego Boga

Jerzy


Odpowiedź listem elektroniczym