:-)))))))
Pan Marek byl najdluzej poszukiwanym listami gonczymi przez SB facetem w Polsce:-))))))))))))))) i akurat o dolkach k,48 godzinach moglby panu podyktowac instruktaz dla garusi:-)))))))))
Niech pan pisze o czyms, na czym sie pan zna,,,plisssssssssssssssss!
RomanK
From: "Janusz Baczynski" <[EMAIL PROTECTED]> Reply-To: [EMAIL PROTECTED] To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]> Subject: Re: Prawica: Jacek Kuron nie zyje ['] Date: Sat, 19 Jun 2004 11:51:25 +0200
Od: "Marek Lubinski" <[EMAIL PROTECTED]>
> Panie Januszu, > pan nie bedzie smieszny , prosze.... > Pokaz mi pan te wolna Polske !!!! > Ja moge za to wskazac panu komune, ktora > w Polsce ma sie swietnie...dzieki miedzy innymi > Kuroniowi....-))))
W porównaniu do PRL-u to mamy super wolność.
Za każde zdanie niepochlebne na temat komunizmu jakimi tu Pan tu sypie garściami zostałby by Pan w PRL-u odwieziony na dołek (czyli komisariat) na cztery osiem (czyli 48 godzin). Albo po wypowiedzi mógłby Pan dostać łomot w ciemnej bramie od "nieznanych sprawców" jak Kisiel, który kiedyś nie zdzierżył i publicznie nazwał rządy komuchów po imieniu czyli "dyktaturą ciemniaków".
A nie można wykluczyć że by się Pan potknął jak Pyjas i spadł ze schodów tak nieszczęśliwie że by tego nie przeżył. Kuroń też mógł spaść za schodów w każdym momencie, wtedy schody były bardzo często, dla tych co się źle wypowiadali o partii lub ustroju, bardzo śliskie.
Paradoksalnie Kuroń przeżył dzięki swojej słabości. Przeżył bo komunistyczni tyrani byli zbyt pewni swego, bo co znaczyło kilkunastu desperatów z KOR-u naprzeciw setek tysięcy funkcjonariuszy tajnych i jawnych, cóż znaczyły KOR-owski ulotki wydawane w ilościach dziesiątków czy setek sztuk na kwartał naprzeciw wszystkich oficjalnych mediów w Polsce w których nie można było nawet wyrazić wątpliwości czy aby na pewno w Stanach murzynów biją.
Indoktrynacja marksizmem - leninizmem trawała od przedszkola po szkoły wyższe - potem doktrynę utrwalało właśnie radio, telewizja i gazety.
Za słuchanie Wolnej Europy mógł Pan siedzieć i niejeden za to siedział że słuchał a potem "rozpowszechniał nieprawdziwe widomości mogące wywołac niepokoje społeczne". Kuroń siedział z tego co wiem, najczęściej z tego paragrafu. W sumie siedział co najmniej kilka lat, wyroków miał parę - tu trzeba uznać to że po każdym wyjściu na wolność mógł sobie dać spokój z tym szczypaniem Goliata, tym bardziej że narażał nie tylko siebie ale też rodzinę - a cóż winne dziecko, że tatusiowi się zachciało walczyć z uciskiem, z kłamstwem, zamiast tak jak większość grzecznie chodzić za Piszczykiem i Szmaciakiem codziennie do pracy, wieczorem słuchać Dziennik, raz w roku iść na pochód, raz na cztery lata do urny, składać sobie na Syrenkę, cieszyć się telewizorem Ametyst i pralką Franią.
Pewnie że tej wolności a szczególności gospodarczej mogli byśmy mieć teraz więcej. Ja nie mówię że Kuroń nie przyłożył do tego ręki że ta wolność nie jest jeszcze stuprocentowa, że sprawiedliwości jeszcze w wielu wypadkach nie wymierzono a wielu wypadkach już się nie da wymierzyć, bo zasady prawa wynikające z naszej cywilizacji na to nie pozwalają.
Nie mówię, bo ten bojownik właśnie zmarł a "o zmarłych tylko dobrze lub wcale" taka jest chrześcijańska zasada. A że znałem parę zasług zmarłego a niektórzy ich nie znali to je przytoczyłem.
Jak miną emocje związane ze śmiercią i pogrzebem tego bojownika z tyranią komunistów to możemy wtedy wymienić swoje pełne opinie na temat tej na pewno znaczącej w historii Polski postaci.
Janusz Baczyński
_________________________________________________________________ Watch the online reality show Mixed Messages with a friend and enter to win a trip to NY http://www.msnmessenger-download.click-url.com/go/onm00200497ave/direct/01/
