Witam! Warto zauważyć, że "Remiks" (po angielsku) ukazał się na licencji CC kilka miesięcy po wydaniu pierwszej wersji papierowej, chyba nawet równocześnie z wersją paperback. Przygotowania do wydania polskiej wersji już trwały.
W działaniach Lessiga nie ma akurat żadnej hipokryzji - właśnie w "Remiksie" przekonuje do legalizacji obiegu niekomercyjnego i raczej z szacunkiem odnosi się do wszelkich hybryd między kulturą wolną i płatną (a taką hybrydą jest późniejsze wydawanie książek na licencji CC). Można się oczywiście z tym podejściem nie zgadzać, ale Lessig jest raczej konsekwentny. Pozdrawiam Rafał Próchniak PS Disclaimer: jestem tłumaczem "Remiksu". 2010/1/10 Tomasz Ganicz <[email protected]>: > W dniu 10 stycznia 2010 10:34 użytkownik Alek Tarkowski > <[email protected]> napisał: > >> Nie rozumiem natomiast, dlaczego udostepnienie wydanej drukiem ksiazki >> jest "strzalem w stope". Przecza temu takie przyklady jak wydanie >> "wolnej kultury", strategia wydawnicza Cory'ego Doctorowa czy nowa >> odnoga wydawnictwa Bloomsbury, Bloomsbury Academic - wszystkie one >> dowodzą, że można skutecznie udostępniać na wolnych licencjach książki >> wydawane jednocześnie w sposób komercyjny (drukiem, ale też online). > > Ja to pisałem z jakby punktu widzenia tradycyjnego wydawnictwa, które > styka się z czymś na licencji NC. Oczywiście takiej licencji użyć nie > może, więc musi odszukać i podpisać umowę z autorem i zapłacić mu na > normalnych zasadach za użycie komercyjne a następnym logicznym krokiem > jest inwestycja w samo w tłumaczenie, które w takim przypadku nie ma > powodu, żeby było w jakikolwiek sposób dostępne bezpłatnie na > jakiejkolwiek licencji CC, skoro wydawnictwo musi na normalnych > zasadach zapłacić autorowi oryginału i tłumaczowi. Po tych > inwestycjach - wydawnictwo myśli, że równoległe wydanie i umieszczenie > w sieci "za darmochę" to strzał we własną stopę, na zasadzie, że jak > coś można mieć za darmo to nikt tego nie kupi a im się musi ta > inwestycja przynajmniej zwrócić. Argumentu, że są tacy, którzy > przeczytają i w sieci i będą chcieli mieć to na półce raczej żadnego > wydawnictwa nie przekona - będą - kto wie, czy jednak nie zasadnie - > sądzili, że takich osobników będzie raczej niewielu. > > Trochę inna może być sytuacja, gdy wychodzi się z licencji bez warunku > NC. Wówczas można wyjaśniać wydawnictwu, że co prawda jest to dostępne > bezpłatnie w sieci, ale za to samo wydawnictwo nie musi nic odpalać > autorowi i w związku z tym ma na starcie mniejszy koszt, bo nie musi w > ogóle podpisywać za autorem żadnej umowy. Jeśli do tego miałoby grupę > tłumaczy-wolontariuszy, którzy na podobnych zasadach dostarczą mu > tłumaczenie, to może się na taki układ, że wydaje na licencji CC typu > SA ale bez warunku NC, zdecydować. Możliwy jest też wówczas np: taki > układ, że aby wydawnictwo miało jaką taką gwarancję, że określona > liczba egzemplarzy się sprzeda, umówi się z tłumaczami, że nie > udostępnią tego tłumaczenia publicznie w internecie przez np: 3 > miesiące od daty wydania książki. Może też zapłacić tłumaczowi i nie > udostępnić tłumaczenia w sieci. Oczywiście ktoś wtedy będzie mógł np: > zrobić OCR tego tłumaczenia i je wrzucić do sieci, ale to zajmie > trochę czasu albo w ogóle nie nastąpi. > > Powiem szczerze, że mnie się osobiście udostępnianie przez Lessiga > swoich książek na licencji NC wydaje się rodzajem hipokryzji - > przynajmniej w stosunku do książek, w których on sam postuluje takie > zmiany prawa autorskiego, aby był możliwy wolny i nieskrępowany remiks > i użycie kultury. Ta licencja to bowiem w praktyce uniemożliwia, > blokując wszelkie copyleftowe modele biznesowe, a bez biznesu nie ma > skutecznego rozpowszechniania, bo skuteczne rozpowszechnianie wymaga > ponoszenia kosztów, które jakoś się muszą zwrócić. > > O niebo bardziej podoba mi się postawa Stallmana, który jest w > zakresie użycia jego twórczości (zarówno pisanej jak i > programistycznej) konsekwentnie zgodny z tym co sam głosi. I też można > do wydania tego przekonać wiele wydawnictw, które na tej jego > twórczości zarobią, zaś sam Stallman z głodu nie umiera. > > http://stallman.helion.pl/ > > > -- > Tomek "Polimerek" Ganicz > http://pl.wikimedia.org/wiki/User:Polimerek > http://www.ganicz.pl/poli/ > http://www.ptchem.lodz.pl/en/TomaszGanicz.html > _______________________________________________ > Cc-pl mailing list > [email protected] > http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl > _______________________________________________ Cc-pl mailing list [email protected] http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl
