Hmm, niczego się nie spodziewam, wyrażam zwykłe ubolewanie.
A czy lepiej mieć ją w bibliotekach teraz? No w sumie nie wiem. ale mam wrażenie, że fakt instnienia komercyjnego tłumaczenia raczej studzi chęci tłumaczeni ponownie. Jedno jest pewne na trzech konferencjach na któych ostatnio byłem: "Pingwinaria" "Jesień Linuksowa" i "PyCon" nie trafiłem na nikogo kto by słyszał o Benklerze. Na tej liście informacji o nim też niewiele, a jesli była informacja o pojawieniu się tłumaczenia to ją przeoczyłem. Na pewno nie było na ten temat dyskusji. Nie było wzmianki ani na Osnews ani na 7thguard. Ja dowiedziałem sie o tłumaczeniu przez przypadek szukając ludzi którzy się na Benklera powołują. Czy tak jest lepiej? Chyba jednak nie. Najlepiej by było aby skoro i tak poszło to z pieniedzy ministerstwa, żebyś Ty dostał normalną zapłatę za swoją pracę, a książka została opublikowana przez wydawnictwo które będzie umiało na tej ksiażce zarobić - bo WAiP napewno na niej nie zarobi - 1200 egz to nie jest strategia komercyjna. pozdrawiam, Marcin Sawicz e-mail: [email protected] mobile: +48 603 843 586 www: http://www.grupag3.com/ Rafał Próchniak pisze: > Witam! > > >> Ja rozumiem fakt, że to, co Ty (jako tłumacz) i WAiP (jako wydawnictwo) >> robicie, jest w pełni zgodne z wszystkimi regułami i ma swój sens. >> >> Równocześnie, mam bardzo silne wrażenie, że to, co robicie, to jest >> jakiś koszmar. >> > > Wszelkie pytania w sprawie promocji książek i ich dostępności należy > kierować do wydawnictwa. > > Nie wiem, czego się spodziewasz? Że odmówię tłumaczenia, jeśli książka > nie wyjdzie na CC? Benkler i Lessig mogą dyktować takie warunki, ja > się nie zgodzę, przetłumaczy ktoś inny. > > Parę osób, które tłumaczyły "Wolną kulturę" może coś powiedzieć, jak w > praktyce trudne się to okazało, a książka była krótsza i mniej > skomplikowana niż Benkler. Pytanie jest takie - czy lepiej mieć w > miarę szybko po amerykańskiej premierze ważną książkę po polsku w > jakiejkolwiek formie (dostępną na przykład w bibliotekach), czy lepiej > po kilku latach na CC? > > Jeśli chodzi o zawiłości prawa autorskiego, są tu lepiej zorientowani, > może coś wyjaśnią. > > >> Mam tylko nadzieję, że nie zdążysz przetłumaczyć wszystkich ciekawych >> pozycji z interesującej nas dziedziny i opublikowanych na warunkach NC. >> > > Mam tylko nadzieję, że Amerykanie nie zdążą napisać wszystkich > ciekawych pozycji z interesującej nas dziedziny i opublikować ich na > warunkach NC. > > Pozdrawiam > > Rafał Próchniak > > >> Pozdrawiam, >> Marcin >> >> >> Rafał Próchniak pisze: >> >>> Witam! >>> >>> Warto zauważyć, że "Remiks" (po angielsku) ukazał się na licencji CC >>> kilka miesięcy po wydaniu pierwszej wersji papierowej, chyba nawet >>> równocześnie z wersją paperback. Przygotowania do wydania polskiej >>> wersji już trwały. >>> >>> W działaniach Lessiga nie ma akurat żadnej hipokryzji - właśnie w >>> "Remiksie" przekonuje do legalizacji obiegu niekomercyjnego i raczej z >>> szacunkiem odnosi się do wszelkich hybryd między kulturą wolną i >>> płatną (a taką hybrydą jest późniejsze wydawanie książek na licencji >>> CC). Można się oczywiście z tym podejściem nie zgadzać, ale Lessig >>> jest raczej konsekwentny. >>> >>> Pozdrawiam >>> >>> Rafał Próchniak >>> >>> PS Disclaimer: jestem tłumaczem "Remiksu". >>> >>> >>> >>> 2010/1/10 Tomasz Ganicz <[email protected]>: >>> >>> >>>> W dniu 10 stycznia 2010 10:34 użytkownik Alek Tarkowski >>>> <[email protected]> napisał: >>>> >>>> >>>> >>>>> Nie rozumiem natomiast, dlaczego udostepnienie wydanej drukiem ksiazki >>>>> jest "strzalem w stope". Przecza temu takie przyklady jak wydanie >>>>> "wolnej kultury", strategia wydawnicza Cory'ego Doctorowa czy nowa >>>>> odnoga wydawnictwa Bloomsbury, Bloomsbury Academic - wszystkie one >>>>> dowodzą, że można skutecznie udostępniać na wolnych licencjach książki >>>>> wydawane jednocześnie w sposób komercyjny (drukiem, ale też online). >>>>> >>>>> >>>> Ja to pisałem z jakby punktu widzenia tradycyjnego wydawnictwa, które >>>> styka się z czymś na licencji NC. Oczywiście takiej licencji użyć nie >>>> może, więc musi odszukać i podpisać umowę z autorem i zapłacić mu na >>>> normalnych zasadach za użycie komercyjne a następnym logicznym krokiem >>>> jest inwestycja w samo w tłumaczenie, które w takim przypadku nie ma >>>> powodu, żeby było w jakikolwiek sposób dostępne bezpłatnie na >>>> jakiejkolwiek licencji CC, skoro wydawnictwo musi na normalnych >>>> zasadach zapłacić autorowi oryginału i tłumaczowi. Po tych >>>> inwestycjach - wydawnictwo myśli, że równoległe wydanie i umieszczenie >>>> w sieci "za darmochę" to strzał we własną stopę, na zasadzie, że jak >>>> coś można mieć za darmo to nikt tego nie kupi a im się musi ta >>>> inwestycja przynajmniej zwrócić. Argumentu, że są tacy, którzy >>>> przeczytają i w sieci i będą chcieli mieć to na półce raczej żadnego >>>> wydawnictwa nie przekona - będą - kto wie, czy jednak nie zasadnie - >>>> sądzili, że takich osobników będzie raczej niewielu. >>>> >>>> Trochę inna może być sytuacja, gdy wychodzi się z licencji bez warunku >>>> NC. Wówczas można wyjaśniać wydawnictwu, że co prawda jest to dostępne >>>> bezpłatnie w sieci, ale za to samo wydawnictwo nie musi nic odpalać >>>> autorowi i w związku z tym ma na starcie mniejszy koszt, bo nie musi w >>>> ogóle podpisywać za autorem żadnej umowy. Jeśli do tego miałoby grupę >>>> tłumaczy-wolontariuszy, którzy na podobnych zasadach dostarczą mu >>>> tłumaczenie, to może się na taki układ, że wydaje na licencji CC typu >>>> SA ale bez warunku NC, zdecydować. Możliwy jest też wówczas np: taki >>>> układ, że aby wydawnictwo miało jaką taką gwarancję, że określona >>>> liczba egzemplarzy się sprzeda, umówi się z tłumaczami, że nie >>>> udostępnią tego tłumaczenia publicznie w internecie przez np: 3 >>>> miesiące od daty wydania książki. Może też zapłacić tłumaczowi i nie >>>> udostępnić tłumaczenia w sieci. Oczywiście ktoś wtedy będzie mógł np: >>>> zrobić OCR tego tłumaczenia i je wrzucić do sieci, ale to zajmie >>>> trochę czasu albo w ogóle nie nastąpi. >>>> >>>> Powiem szczerze, że mnie się osobiście udostępnianie przez Lessiga >>>> swoich książek na licencji NC wydaje się rodzajem hipokryzji - >>>> przynajmniej w stosunku do książek, w których on sam postuluje takie >>>> zmiany prawa autorskiego, aby był możliwy wolny i nieskrępowany remiks >>>> i użycie kultury. Ta licencja to bowiem w praktyce uniemożliwia, >>>> blokując wszelkie copyleftowe modele biznesowe, a bez biznesu nie ma >>>> skutecznego rozpowszechniania, bo skuteczne rozpowszechnianie wymaga >>>> ponoszenia kosztów, które jakoś się muszą zwrócić. >>>> >>>> O niebo bardziej podoba mi się postawa Stallmana, który jest w >>>> zakresie użycia jego twórczości (zarówno pisanej jak i >>>> programistycznej) konsekwentnie zgodny z tym co sam głosi. I też można >>>> do wydania tego przekonać wiele wydawnictw, które na tej jego >>>> twórczości zarobią, zaś sam Stallman z głodu nie umiera. >>>> >>>> http://stallman.helion.pl/ >>>> >>>> >>>> -- >>>> Tomek "Polimerek" Ganicz >>>> http://pl.wikimedia.org/wiki/User:Polimerek >>>> http://www.ganicz.pl/poli/ >>>> http://www.ptchem.lodz.pl/en/TomaszGanicz.html >>>> _______________________________________________ >>>> Cc-pl mailing list >>>> [email protected] >>>> http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl >>>> >>>> >>>> >>> _______________________________________________ >>> Cc-pl mailing list >>> [email protected] >>> http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl >>> >>> >>> >> _______________________________________________ >> Cc-pl mailing list >> [email protected] >> http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl >> >> > _______________________________________________ > Cc-pl mailing list > [email protected] > http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl > > _______________________________________________ Cc-pl mailing list [email protected] http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl
