W dniu 26 września 2012 13:53 użytkownik Janusz S. Bień <[email protected]> napisał: > > Pewne fragmenty tego zarządzenia > > > http://www.senat.uw.edu.pl/files/Rektor_podpisal_2012/zarz_35_repozytorium.pdf > > budzą moje wątpliwości, ale może jestem przewrażliwiony... >
Cierpię chyba na podobny rodzaj przewrażliwienia, ale obawiam się, że z punktu widzenia obowiązujących przepisów zarządzenie Senatu UW byłoby trudne do podważenia. Widać w nim nawet chęć wykorzystania istniejących możliwości - co najmniej 10 dni publicznego dostępu dla _ wszystkich_, a potem, jeśli autor nie wyrazi zgody na więcej, przynajmniej dostęp na zasadzie dozwolonego użytku z wszystkich (?) komputerów UW. O ile mogę oceniać na podstawie dość wyrywkowych wiadomości, jakie do mnie niekiedy docierają, problemem jest nie tylko litera prawa, ale też pewien opór wśród pracowników uczelni i doktorantów. Część może liczy na korzyści wynikające z publikacji w bardziej prestiżowych miejscach, niektórzy ponoć niezbyt palą się do prezentowania owoców swojej pracy, a prawo autorskie, wiadomo, rzecz święta. Podobna zasada, jak w zarządzeniu UW, tzn. publiczny dostęp tylko za wyraźną zgodą doktoranta, obowiązuje już na UAM (repozytorium AMUR), u nas raczej będzie podobnie. Być może rozwiązaniem problemu na przyszłość mogłyby być zawierane zawczasu kontrakty opierające się na zdrowej zasadzie: jeśli chcesz korzystać z ofiarności podatnika reprezentowanego przez uczelnię, to musisz zobowiązać się do publicznego udostępnienia wyników. Pozdrawiam, SK _______________________________________________ Cc-pl mailing list [email protected] http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl
