W dniu 27 września 2012 01:52 użytkownik Tomasz Ganicz <[email protected]> napisał: > W dniu 26 września 2012 22:13 użytkownik Skarbimir Kwiatkowski > <[email protected]> napisał: > >> >>> ale widzę też "nadgorliwość" - dlaczego jeśli >>> licencja CC, to tylko CC-BY? >>> >> >> To rzeczywiście niezbyt rozsądne, bo co by szkodziło dać człowiekowi >> swobodę wyboru wariantu licencji CC albo nawet innej? Może kryje się >> za tym intencja maksymalnego uproszczenia? Nie wiem. Dopóki jednak >> autorowi pozostawia się możliwość odrzucenia licencji CC-BY (a także >> punktów c i d), nie ma chyba podstaw do kwestionowania legalności >> załącznika zarządzenia. > > Człowiek ma wybór wybrania licencji tak czy siak. Tutaj podejrzewam > chodzi o to, że są zapewne plany stworzenia publicznego repozytorium > tych prac i zgoda na CC-BY jest udzielana w kontekście tego > repozytorium. Jak zainteresowany nie wyrazi zgody na tę licencję to po > prostu jego praca nie znajdzie się w publicznym repozytorium > prowadzonym przez uczelnię a autor pracy może sobie ją udostępniać > poza tym na takiej licencji na jakiej się mu żywnie podoba. > [...]
Ściśle biorąc, praca zawsze znajdzie się w repozytorium, ale w przypadku zgody na CC-BY lub pokazywanie światu na zasadach dozwolonego użytku będzie dostępna tylko "za pośrednictwem końcówek systemu informatycznego (terminali) znajdujących się na terenie Uniwersytetu Warszawskiego" (par. 3 ust.4). Wykorzystanie przepisu o dozwolonym użytku jako minimalnego standardu dostępności wydaje mi się znaczącym postępem w stosunku do dotychczas obowiązującej praktyki. Co ciekawe, ma to dotyczyć również doktoratów bronionych w przeszłości (par. 4). W dniu 27 września 2012 07:41 użytkownik Janusz S. Bień <[email protected]> napisał: > On Wed, 26 Sep 2012 Skarbimir Kwiatkowski <[email protected]> wrote: > > > [...] > >> Oczywiście, swoboda rektora przy ustalaniu reguł udostępniania >> doktoratów w repozytorium jest ograniczona obowiązującymi przepisami >> prawa, w tym pr. autorskiego, ale też w zarządzeniu widać usilne >> starania, żeby tych granic nie przekraczać, zarówno jeśli chodzi o >> publiczne, dziesięciodniowe udostępnienie doktoratu przed obroną, jak >> i późniejszą ograniczoną dostępność w przypadku braku ochoty autora na >> coś więcej. > > Czy dobrze mi się wydaje, że udostępnienie pracy w bibliotece "po > staremu" nie stanowiło rozpowszechnienia w sensie prawa autorskiego? > [...] Chyba jednak dawniej też można było mówić o rozpowszechnieniu w zn. ustawy o pr. autorskim. Zgodnie z art. 6 utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. Krótko, bo krótko ale doktorat w bibliotece był publicznie dostępny. I to za zgodą autora, podobnie jak na gruncie nowego zarządzenia rektora UW (brak zgody jest możliwy, ale pociągałby za sobą brak możliwości obrony). Nie ma więc tu moim zdaniem rewolucyjnej zmiany. SK _______________________________________________ Cc-pl mailing list [email protected] http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl
