> Chocby z tego tytulu, ze ktos wlasnie moglby poczuc sie tym > urazony, gdy cos zostanie przekrecone lub przedstawione w niewlasciwym > swietle. I uwierzcie tez, ze tak samo jak wy, takze lesnicy w swoich > lesniczowkach patrza co tam internecie siedzi... A to glownie oni mogliby > poczuc sie takim stwierdzeniem jakie padlo urazeni.
Eee tam, sorry, ale chyba przesadzasz. W naszym (polskim) kregu kulturowym (hi hi) sformulowanie "wypic duzo wodki z kims" wcale nie oznacza doslownie czynnosci chlania na umor. Raczej porzadne zalatwienie sprawy. I bynajmniej nie jest przez wiekszosc (ortodoksow oraz stalowe kubki pomijajac) odbierane negatywnie. A ze czasem (czytaj:czesto) wiaze sie to z w/w czynnoscia, wcale przyjemna zreszta, jesli tylko towarzysze na poziomie? Ale moze za malo ludzi poznalem... :-) albo moze PRLowskie harcerstwo spustoszylo moj swiatopoglad... Trzymaj sie! Egon LC LJ70`90 silnik-w-proszku-ale-sie-robi-tzn-Szczygiel-robi :-)
