Witam.Moglem z racji swojej pracy dokladnie przesledzic dzieje tych pojazdow
zanim dotarly do ambasady.Pierwszy
przydzial to VII korpus w Niemczech,ile tam przejezdzily
trudno  powiedziec ,ale chyba nie wiecej jak 50-60 tysiecy
kilometrow.Nastepnie pojechaly do Iraku i tam dostaly niezla szkole.Po
powrocie do Niemiec VII korpus
zostal rozwiazany i nie oplacalo sie calego sprzetu wiesc do USA,wiec
sprzedano co sie dalo.Cena za sztuke wynosila 300$ ,ale trzeba bylo brac jak
leci.Ochroniarze
nie za bardzo dbali o sprzet,zdarzalo sie,ze w zimie silniki pracowaly
non-stop pare dni.Jesli po takich przygodach te wozy jezdza i potrafia
startowac w rajdach
to znaczy,ze te silniki normalny uzytkownik nie powinien
zajezdzic przez cale zycie.Niektore z tych wozow maja w kolach ponad milion
mil i ciagle jezdza.Mysle ze te informacje pomoga wlascicielom tych wozow
docenic to co maja.Pozdrawiam ,Marek 41.

-----Original Message-----
From: Piotr Domownik [mailto:[EMAIL PROTECTED]]
Sent: Tuesday, August 27, 2002 7:11 AM
To: [EMAIL PROTECTED]
Subject: Re: [OFF-ROAD] HELP skrzynia


>

silnik - wbrew temu co sadzilem - nie
byl w tak idealnym stanie od poczatku.
Ciach
.
Kolejna rzecz to fakt ze moj Blazer mial zapewne nieciekawa przeszlosc wsrod
ochroniarzy z amabasady - raczej o niego nie dbali :-))) Mysle za takie
drobiazgi jak wymiana oleju to nie byly w modzie.
Ciach

domator
chevy m1009

Odpowiedź listem elektroniczym