Ja chcialem z prądem, a potem z powrotem pod prąd - tak z 500 metrow. Aby w ten sposob dotrzec do miejsca na biwak :)najlepiej szybko i pewnie na drugi brzeg ;) nie próbując sie zatrzymywać po drodze, bo to z reguły oznacza koniecznosc pomocy z brzegu ;)
Prawdę powiedziawszy to w teorii i jedna i druga opona bedzie taka sobie, MT sobie szybciutko dziurę pod sobą wykopie i ugrzęźniesz, a szosówka bedize sie slizgać po wierzchu:)
Tak mi sie wlasnie wydawalo. Wiec na szosowce jednak lepiej.
Tyż prawda...wyciągarka ma jeden feler, ciągnąć sie mozna do przodu... wiec trzeba sie mieć z przodu do czego przyczepić :)
Dzięki!
-- Bart
