Użytkownik Krzysztof Kretkiewicz napisał:
najlepiej szybko i pewnie na drugi brzeg ;) nie próbując sie zatrzymywać po
drodze, bo to z reguły oznacza koniecznosc pomocy z brzegu ;)
Ja chcialem z prądem, a potem z powrotem pod prąd - tak z 500 metrow. Aby w ten sposob dotrzec do miejsca na biwak :)


Prawdę powiedziawszy to w teorii i jedna i druga opona bedzie taka sobie, MT
sobie szybciutko dziurę pod sobą wykopie i ugrzęźniesz, a szosówka bedize
sie slizgać po wierzchu:)

Tak mi sie wlasnie wydawalo. Wiec na szosowce jednak lepiej.


wyciągarka ma jeden feler, ciągnąć sie mozna do przodu... wiec trzeba sie
mieć z przodu do czego przyczepić :)
Tyż prawda...

Dzięki!

--
Bart



Odpowiedź listem elektroniczym