Autko na początku problemów nie chciało zapalać na zimnym silniku (15 minut i więcej chełtania). Potem chodziło dobrze. Teraz właściwie już nie zapala.
1) Akumulator naładowany, rozrusznik kręci jak trzeba.
2) Iskra na świecach jest OK i zawsze (świece zamieniane), próbowaliśmy nawet wymieniać cewkę i podłączać ją bezpośrednio z akumulatora (aby nie było strat na instalacji).
3) Aparat zapłonowy OK, ustawiony, iskra jest w odpowiednim momencie na odpowiednim cylindrze (sprawdzałem na znakach na kole i wg. położenia tłoka - przez otwór świecy).
4) Zawory pracują, mają luzy i otwierają sie w odpowiednim momencie.
5) Pompa pompuje paliwo, paliwo jest w gaźniku i leci np. pompką przyspieszenia - gaźniki dwa zamieniane.
6) Silnik czasami łapie tak jakby dostał trochę paliwa (nie muli jak przy zalaniu) kilka zapłonów i koniec - w najmniej oczekiwanych momentach.
7) Nie pomaga nawet podlewanie paliwem.
8) DZIWNE - śiweca w 4 cylindrze jest mokra a pozostałe suche?!
Czy coś poza możliwym trefnym paliwem mogłem jeszcze pominąć?
Z krótkiego doświadczenia z UAZem wiem, że tak ustawiony silnik nawet bez paliwa zapala!
-- Pozdrawiam Grzegorz G. UAZ469B85 Warszawa
