hehe

dilera aro masz w rodzinie, czy jak - zes sie tak zaperzyl...
wracajac do aro - biedny oszczedza dwa razy, a i nietaktem jest
porownywanie trwalosci aut japonskich z rumunskimi - ze nie wspomne
drewnianych klockow hamulcowych w oltcit`cie, lub legendarnej jakosci
jego i daci wykonania

ale nie spierajmy sie nt jakosci wykonania

PAMIETAJ O JEDNYM - to jest POLICJA, a wiec sluzba wymagajaca
niezawodnosci... nie moga (nie powinni) sobie pozwolic na przestoje
zwiazane ze zbyt czestym serwisem w zadnym wypadku! bo inaczej byc moze
zabraknie ich tam, gdzie beda mordowali czlowieka... tu juz nie chodzi
tylko o kase

w takim razie powiedz mi dlaczego w bogatych krajach (np wojsko) jezdzi
gelendami ?? bo tanie sa? i serwis jest tani? a moze sa porownywalnie
niezawodne z aro? ;))))))))))

seb (tojota:)

-----Original Message-----
From: [EMAIL PROTECTED] [mailto:[EMAIL PROTECTED]
Sent: Tuesday, January 18, 2005 12:05 AM
To: [email protected]
Subject: [OFF-ROAD] ARO co żeś uczynił że cię tak nie lubią?


Witam!

Tak czytam te wypowiedzi i widze że niektórzy się Aro czepiają.
Doskonale wiem, że nie jest to żadna rewelacja (a Defender jest? -
cholernie ciasny a czy taki trwały? Być może od legendy wymaga się zbyt
wiele). Po prostu samochód do pracy. Koszty utrzymania są ważne
oczywiście ceny części też ale cena zakupu przede wszystkim.

> Kupili setke arosow i za chwile wszystko bedzie stalo na kołkach - a
> jak
nie, to per saldo koszty serwisu i koszty
> przestojow przerosna pozorne oszczednosci

Drobna przesada! Skąd te pesymistyczne prognozy. Może jakieś fakty? A
nie mity z przeszłości czy górnolotne stwierddzenia.

Czy inne samochody nawet zannych marek są takie nieskazitelne? Nawet
serwisowane nie są wzorem trwałości czy niezawodności. A ASO pożerają
ogromne pieniądze za obsługę.


= Wypisanie: [EMAIL PROTECTED] Admin: [EMAIL PROTECTED]

= Archiwum: http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/


Odpowiedź listem elektroniczym